Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM
Szukaj Facebook Twitter Youtube
Radio eM

PUBLICYSTYKA

Kielczanie uwielbiają "tanie odzieże"

środa, 20 lipca 2022 14:49 / Autor: Weronika Kępa
Kielczanie uwielbiają "tanie odzieże"
fot. Shutterstock
Kielczanie uwielbiają "tanie odzieże"
fot. Shutterstock
Weronika Kępa
Weronika Kępa

Zamiast drożyzny, wątpliwej jakości materiałów i zwyczajnych stylizacji jakich wiele wybierają niską cenę, wysoką jakość i nietuzinkowość. Mowa o klientach, którzy z buszowania po secondhandach uczynili swoje hobby. A tych, jak się okazuje, jest coraz więcej. 

Mówi się, że do kupowania w secondhandach trzeba… dojrzeć. Regułę potwierdza historia Oliwii, która nie zawsze była przekonana do tego typu miejsc.

„To jest jak łowy”

Przygoda Oliwii z dyskontami zaczęła się kilka lat temu. – Wcześniej nigdy z nich nie korzystałam, bo myślałam, że sprzedawane tam rzeczy są gorszej jakości, śmierdzące i przede wszystkim używane. Pewnego dnia koleżanka zabrała mnie do secondhandu i właśnie wtedy na własne oczy zobaczyłam, że jest tam dużo nowych, pięknych, markowych i niepowtarzalnych ubrań – opowiada. Jak przyznaje nasza rozmówczyni, secondhandy wygrywają z sieciówkami. – Dyskonty są rozwiązaniem proekologicznym i pozwalają na posiadanie własnego, niepowtarzalnego stylu. Rzeczy, które można znaleźć w takich miejscach są naprawdę wysokiej jakości, a ich cena najczęściej jest śmiesznie niska. Oczywiście bywa, że kupuję ubrania w sieciówkach, ale już nie na taką skalę jak kiedyś – tłumaczy.

Każdy secondhand ma swoją politykę, która ma przyciągnąć klientów. – W jednym raz w tygodniu można kupić ubrania na tak zwane torby, czyli niezależnie od tego co i ile włożymy do środka płacimy taką samą cenę. Oczywiście siatka nie może się porwać, a rzeczy nie mogą z niej wypadać, ale w ten sposób można ubrać całą rodzinę za grosze. W innym dyskoncie promocje rosną z dnia na dzień. Najpierw jest minus 30 proc., później minus 50 proc., a jak jest totalna wyprzedaż to ubrania kupuje się po dwa złote! Wymiany towarów są przeważnie co tydzień. W ofertach można przebierać – są zarówno nowe rzeczy, jak i używane, ale świetnej jakości. Oczywiście trzeba mieć świadomość, że jednego dnia wyjdzie się z niczym, a drugiego z prawdziwą perełką. Dla mnie to jest adrenalina, to jest jak łowy. Najbardziej dumna byłam, kiedy kupiłam oryginalną marynarkę Gucci z hologramami i nową sukienkę Calvina Kleina – zdradza Oliwia.

Wielką fanką kupowania ubrań w secondhandach jest również Aneta. – Wybieram je przede wszystkim z uwagi na mnogość ubrań, które są posegregowane, wywieszone na wieszakach i w bardzo dobrym stanie. Podstawą jest mały wydatek – za kilkadziesiąt złotych jestem w stanie kupić sobie kilka bardzo fajnych rzeczy. Wiele z nich jest zupełnie niezniszczonych, są też ubrania z metkami. W secondhandach są naprawdę unikatowe. Oczywiście bywa, że nic się nie trafi, bo trzeba mieć jednak dużo czasu, żeby przebierać w stertach ubrań, ale generalnie naprawdę warto – mówi Aneta.

Dla dużych i małych

Jak się okazuje, obie mamy bardzo chętnie ubierają w dyskontach nie tylko siebie, ale również swoje dzieci. – Przeraża mnie jak moje dzieci szybko wyrastają z ubrań. Bywa, że wybiegną na podwórko i po jednym razie mają dziurawe spodnie lub plamy nie do doprania. Dlatego lubię im kupować rzeczy z „tanich odzieży”, bo nie szkoda mi, kiedy je zniszczą – zdradza Oliwia.

Podobnego zdania jest także Katarzyna. – Kupuję w secondhandach, ponieważ tam można zaopatrzyć się w nietuzinkowe ubrania, których nikt poza nami nie będzie nosił. To dotyczy nie tylko dorosłych, ale również dzieci. W szafie mojego synka nie brakuje stylizacji bazujących na dyskontach odzieżowych i myślę, że warto mówić o tym z dumą, bo tańsze nie znaczy gorsze – mówi Katarzyna.

W Kielcach największą popularnością cieszy się Dyskont Modna Tania Odzież oraz VIVE Profit.

Nowy numer!

Zapraszamy do nas

TWÓJ NEWS
POSŁUCHAJ
WIDEO