Prokuratura ma zbadać spór między prezydent Kielc Agatą Wojdą a przewodniczącym Rady Miasta Maciejem Jakubczykiem. Chodzi o ponowne głosowanie w sprawie konsolidacji zadłużenia miasta.
Władze Kielc zapowiedziały, że na kolejnej sesji będą chciały wrócić do tematu zaciągnięcia pożyczki konsolidacyjnej w wysokości 354,5 mln zł. Przewodniczący Maciej Jakubczyk nie dopuścił jednak projektu uchwały do głosowania. Skąd taka decyzja?
– Projekt uchwały o konsolidacji zadłużenia był już głosowany kilkukrotnie. Za każdym razem Rada Miasta go nie przyjęła. I za każdym razem wracał w tym samym kształcie, bez zmiany choćby jednego zapisu. Radni, których mieszkańcy Kielc wybrali do podejmowania takich decyzji, wyrazili swoje stanowisko jasno i wielokrotnie – argumentował na swoim profilu w mediach społecznościowych.
Prezydent Agata Wojda twierdzi jednak, że przewodniczący nie mógł podjąć takiej decyzji.
– Projekt został przekazany Radzie Miasta w terminie gwarantującym jego rozpatrzenie na najbliższej sesji. Zgodnie z art. 20 ust. 5 ustawy o samorządzie gminnym, na wniosek prezydenta miasta musi zostać wprowadzony do porządku obrad. Przewodniczący Rady Miasta odmówił. Nie może być tak, że osoba odpowiedzialna za organizację i prowadzenie obrad nie przestrzega prawa i jednoosobowo blokuje rozpatrzenie ważnych dla miasta decyzji – twierdzi prezydent Kielc w oświadczeniu opublikowanym na Facebooku.
– W mojej ocenie ta decyzja to naruszenie ustawy i niedopełnienie obowiązków przez Pana Przewodniczącego. Dlatego złożę zawiadomienie do prokuratury oraz skargę do wojewody dotyczące możliwego niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego – dodaje Agata Wojda w tym samym wpisie.
Jak na te zarzuty odpowiada sam zainteresowany?
– Każdy ma prawo korzystać ze środków, które daje mu prawo. Jestem jednak przekonany, że Kielcom bardziej niż prokurator potrzebna jest rozmowa. Dlatego zapraszam Panią Prezydent na spotkanie z przewodniczącymi klubów radnych, w dowolnym terminie przed najbliższą sesją – kwituje Jakubczyk.
Przypomnijmy, że dzięki konsolidacji miasto chce zaoszczędzić w najbliższych latach pieniądze, które zamierza przeznaczyć między innymi na kolejne inwestycje finansowane kredytami. Chodzi m.in. o budowę parkingów przy szpitalach i modernizację ulicy Tarnowskiej. Przeciwnicy tego rozwiązania wskazują jednak, że konsolidacja w proponowanym kształcie może sprawić, że za kilka lat spłata odsetek mocno obciąży miejski budżet.
Kolejna sesja kieleckiej Rady Miasta odbędzie się 15 października. Na razie w porządku obrad nie ma punktu dotyczącego zaciągnięcia pożyczki konsolidacyjnej.