Radni Koalicji Obywatelskiej ponownie złożyli wniosek o odwołanie Macieja Jakubczyka z funkcji przewodniczącego kieleckiej Rady Miasta. Tym razem projekt uchwały znajdzie się w porządku obrad sesji zaplanowanej na 5 listopada. KO zarzuca przewodniczącemu łamanie prawa i niewłaściwe prowadzenie obrad. Jakubczyk przekonuje, że sprawę należy zakończyć i skupić się na realnych problemach miasta.
Sprawa wróciła jednak na agendę i – tym razem skutecznie – do porządku obrad. A czym radni Koalicji Obywatelskiej argumentują chęć odwołania przewodniczącego?
– Wielokrotnie nie spełniał wymogów prawnych oraz łamał prawo. Poza tym przerywa wypowiedzi, nie dopuszcza do nich niektórych osób i właściwie traktuje Radę Miasta jak prywatny folwark – mówi Jarosław Machnicki, wiceprzewodniczący Rady Miasta, radny KO.
Katarzyna Zapała z KO również kwestionuje sposób prowadzenia obrad. Przy okazji zwraca uwagę na to, że Jakubczyk został prawomocnie ukarany grzywną za udostępnienie danych osobowych [piszemy o tym tutaj].
– Trudno zaufać takiemu człowiekowi, że będzie dobrze tworzył prawo, jeżeli sam łamie ustawę o samorządzie gminnym, np. nie dopuszczając naszego wniosku pod głosowanie – argumentuje Zapała.
Z kolei przewodniczący Maciej Jakubczyk twierdzi, że projekt dotyczący jego odwołania to próba szukania tematów zastępczych.
– Platforma Obywatelska zamiast zająć się pracą na rzecz kielczan i rozstrzyganiem problemów miasta, których z dnia na dzień jest coraz więcej, skupia się na personalnych przepychankach. Mam nadzieję, że składają taki wniosek po raz ostatni i uszanują wynik głosowania – mówi Jakubczyk.
Będzie większość?
Klub Koalicji Obywatelskiej w Radzie Miasta liczy 10 radnych, a do odwołania przewodniczącego potrzeba co najmniej 13 głosów. Czy radni KO znajdą wymaganą większość?
– Fakt, że przewodniczący ostatnio nie wprowadził tego projektu bez problemów, może świadczyć o tym, że… po prostu się obawia. Zakładam, że nie był pewien poparcia swoich współpracowników, w tym przede wszystkim klubu Prawa i Sprawiedliwości. Liczę jednak na to, że radni, w tym Maciej Bursztein, będą w stanie racjonalnie ocenić sposób zarządzania Radą Miasta przez Macieja Jakubczyka – zaznacza Katarzyna Zapała.
Wydaje się, że przeciwko odwołaniu przewodniczącego zagłosuje klub Prawa i Sprawiedliwości. Jego przedstawiciele dostrzegają np., że sesje często się przedłużają, ale winą za to obarczają swoich politycznych oponentów.
– To, jak wyglądają sesje Rady Miasta Kielce, jak długo trwają obrady i jak często dyskusja jest niemerytoryczna, nie jest zasługą ani winą Macieja Jakubczyka, tylko radnych [Koalicji Obywatelskiej – przyp. red.], którzy w ten sposób kierunkują obrady. Wykorzystują swoje uprawnienia i różne mechanizmy, przedłużają sesje, doprowadzają do sytuacji absurdalnych, a moim zdaniem wręcz ośmieszających Radę Miasta Kielce – twierdzi Anna Jaworska-Dąbrowska, wiceprzewodnicząca Rady Miasta, radna PiS.
Odwołanie przewodniczącego Rady Miasta Kielce wymaga bezwzględnej większości głosów ustawowego składu rady, czyli co najmniej 13 głosów. Głosowanie jest tajne.
Kolejna sesja odbędzie się w czwartek (5 listopada) o godz. 9:00.