Kielecka firma na rosyjskim rynku? Tygodnik „Gazeta Polska” w jednym ze swoich najnowszych materiałów zarzuca kieleckiej spółce Rolmex Misiuda, że mimo wojny w Ukrainie nadal sprzedaje swoje maszyny w Rosji, wskazując na rosyjskie instytucje i osoby wśród odbiorców sprzętu. Zarzutom zdecydowanie sprzeciwia się zarząd spółki.
W firmie zatrudniona jest kielecka radna Koalicji Obywatelskiej Kamila Wojda-Misiuda. Władze spółki stanowczo odpowiadają na te zarzuty i przekonują, że firma nie prowadzi w Rosji własnej działalności, a sprzedaż odbywa się za pośrednictwem niezależnego dystrybutora i zgodnie z obowiązującymi przepisami.
Według „Gazety Polskiej” Rolmex Misiuda, producent kosiarek i mulczerów, od lat sprzedaje swoje produkty do Rosji za pośrednictwem spółki zarejestrowanej w Smoleńsku. Tygodnik wskazuje m.in. na rosyjskie instytucje państwowe, takie jak „Kaliningrad Melioracja”, oraz Administrację Krasnozawodzkiej Rady Wiejskiej z Kraju Krasnodarskiego. Wśród odbiorców wymienia także Olega Lifincewa, biznesmena i deputowanego rady miejskiej Kurska z ramienia partii Jedna Rosja.
Publikacja zwraca również uwagę na polityczne powiązania właściciela firmy. Karol Misiuda, związany ze środowiskiem Koalicji Obywatelskiej, przez ponad rok zasiadał w radzie nadzorczej państwowej spółki Świętokrzyska Grupa Przemysłowa Industria. Jego żona, Kamila Wojda-Misiuda, od 2024 roku jest radną Rady Miasta Kielce z listy KO i wiceszefową lokalnych struktur partii.
Zarząd Rolmexu stanowczo sprzeciwia się tezom publikacji. Firma podkreśla, że nie posiada w Rosji własnej spółki, zakładu produkcyjnego ani oddziału. Zarejestrowana w Smoleńsku w 2021 roku spółka „Rolmex” ma być – według zarządu – niezależnym kapitałowo, autoryzowanym dystrybutorem.
Spółka przekonuje, że nie posiada udziałów w rosyjskim podmiocie, nie finansuje jego działalności i nie decyduje o tym, komu ten sprzedaje maszyny. Wskazane przez „Gazetę Polską” rosyjskie instytucje i osoby miały być klientami dystrybutora, a nie bezpośrednimi kontrahentami kieleckiej firmy.
Rolmex podkreśla również, że sprzedaż do Rosji stanowi niewielką część jego działalności eksportowej prowadzonej na kilkunastu rynkach na czterech kontynentach. Firma zaznacza, że sprzedawane maszyny nie są objęte sankcjami ani ograniczeniami eksportowymi.
Zarząd zapewnia także, że Kamila Wojda-Misiuda jest szeregowym pracownikiem spółki, obecnie przebywającym na urlopie macierzyńskim, i nie uczestniczy w decyzjach handlowych ani operacjach eksportowych. Firma zwraca uwagę, że kredyt na budowę nowej hali produkcyjnej został zaciągnięty w 2022 roku, czyli przed uzyskaniem przez radną mandatu oraz powołaniem Karola Misiudy do rady nadzorczej Industrii.
Pełna treść oświadczenia firmy dostępna w tym miejscu
Do sprawy 3 września odnieśli się świętokrzyscy politycy Prawa i Sprawiedliwości. Poseł Anna Krupka zarzuciła radnej hipokryzję i zapowiedziała wyjaśnianie sprawy.
– Wczoraj Kielce i całe województwo świętokrzyskie obiegły szokujące ustalenia redaktora Piotra Nisztora o tym, że czołowa, prominentna kielecka polityk Koalicji Obywatelskiej, jej wiceszefowa, pani radna miejska Kamila Wojda-Misiuda, pracuje w spółce handlującej z Rosją. Będziemy wyjaśniać tę sprawę do spodu, bo ona jest kluczowa także dla bezpieczeństwa Polski, także dla naszych strategicznych interesów – mówiła Anna Krupka.
Posłanka wraz z senatorem Krzysztofem Słoniem zapowiedziała zapytanie do prezydent Kielc Agaty Wojdy dotyczące jej relacji z Kamilą Wojdą-Misiudą. Politycy PiS chcą także zwrócić się do Adama Szłapki z pytaniem, czy rekomendował Karola Misiudę do rady nadzorczej Industrii.

Sprawę zamierzają również omówić radni PiS. Chcą podjąć formalne kroki w sprawie odwołania Kamili Wojdy-Misiudy z funkcji przewodniczącej komisji kultury i edukacji Rady Miasta Kielce.
Rolmex Misiuda zapowiedział natomiast podjęcie kroków prawnych w związku z publikacją „Gazety Polskiej”, w tym działania zmierzające do sprostowania – zdaniem firmy – nieprawdziwych informacji oraz ochrony jej dóbr osobistych.