Jaki powinien być prawdziwy mężczyzna? Na to pytanie starają się odpowiedzieć twórcy spektaklu „Pod warstwami”, którego premiera odbędzie się 23 maja na Małej Scenie Kieleckiego Teatru Tańca. Bohaterami sztuki są trzej mężczyźni, którzy mierzą się z własnymi emocjami, oczekiwaniami społecznymi i stereotypami dotyczącymi męskości.
„Pod warstwami” to kolejny spektakl w choreografii Antoniny Kaminskiej po „Klubie kobiet”, który porusza temat poszukiwania siebie, własnej tożsamości i emocji ukrywanych pod codziennymi rolami oraz społecznymi oczekiwaniami. Tym razem twórcy skupiają się na tym, jak współczesny świat postrzega mężczyznę.
- Mężczyźni, tak samo jak kobiety, są uczuciowi, ale bardzo często nie okazują tego na zewnątrz. Męski kod kształtuje się wcześnie. Od dziecka powtarza się im, że nie mogą płakać, muszą być silni, wytrwali i nie mogą pokazywać emocji. To wszystko wchodzi w nich głęboko, tworząc kolejne warstwy – tłumaczy Antonina Kaminska.
Warstwy w spektaklu zostaną pokazane za pomocą ubrań, ale jak zauważa autorka mogą je nakładać także inni ludzie.
- Czasem pomagają, ale mogą być też ciężarem, który utrudnia rozwój. Mężczyźni wchodzą w ten sposób w system. Każdy biegnie za kimś i nie widzi, że za nim też biegną. „Prawdziwy mężczyzna” to nie cel. To obraz, za którym biegnie każdy i którego nikt nigdy nie osiąga, bo go nie ma. Istnieje tylko ruch ku niemu – stwierdza.
W spektaklu „Pod warstwami” wystąpią Mateusz Wróblewski, Szymon Pacholec i Jarosław Piętka.
- Bazujemy na własnych doświadczeniach, ale także na koncepcji tworzonej przez autorkę spektaklu. Współpraca z nią bardzo pomaga nam w budowaniu ról, postaci oraz tematów, które będziemy poruszać – mówi Mateusz Wróblewski.
- W spektaklu będą zmieniać się zarówno emocje, jak i czas, dlatego widzowie będą mogli zobaczyć różne oblicza mężczyzny na kolejnych etapach jego życia – dodaje Jarosław Piętka.
Z kolei Szymon Pacholec podkreśla, że ukazywanie słabości i autentycznych uczuć przez mężczyzn, którzy tradycyjnie kojarzeni są z siłą oraz stabilnością, jest dla tancerza trudnym wyzwaniem.
- W spektaklu „rozbieramy się” mentalnie do najbardziej wrażliwych momentów naszego życia: od dzieciństwa, przez dorastanie i dojrzewanie, aż po poznawanie świata. Każdy z nas jest inny, dlatego każdy przeżywa i przetwarza emocje na swój sposób. Szukamy oczywiście gdzieś w sobie tych też takich prawdziwych emocji, bo jeśli pracujemy aktorsko i na scenie, to myślę, że to jest ważne, żeby to było szczere, a nie tylko zagrane – wyjaśnia tancerz.
Premiera odbędzie się 23 maja o godzinie 18 na Małej Scenie Kieleckiego Teatru Tańca.
Sztuka została zrealizowana w ramach Programu Przestrzenie Sztuki – Taniec 2026 – 2028. Program Przestrzenie Sztuki jest finansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Od 2024 roku zmienił nazwę na Przestrzenie Sztuki – Taniec i jest realizowany przez Narodowy Instytut Muzyki i Tańca.