Trwa 45. Kielecka Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę. Podczas szóstego dnia wędrówki, pątnicy pokonują trasę z Włoszczowy do Koniecpola, opuszczając tym samym województwo świętokrzyskie. Jak sami podkreślają, to już ostatnia prosta do Częstochowy.
Pielgrzymi ruszyli z Włoszczowy o godzinie 6. Po dwóch godzinach dotarli do Czarncy, tam wzięli udział w Mszy Świętej w tamtejszym Kościele pw. św. Floriana, gdzie pochowany jest hetman Stefan Czarniecki.
– Dzisiaj mamy do pokonania taki kamień milowy, bo opuściliśmy województwo świętokrzyskie. Już nie ma aż tylu osób, które wychodzą na zewnątrz i nas witają. Natomiast jeszcze jesteśmy w swojej diecezji i ludzie z tych rejonów też traktują nas jak swoich, więc mamy pewien przywilej podróżowania po tej okolicy. Dobrze widać w czasie obiadowym. Pozdrawiamy bardzo gorąco panie z Brzozowej, które zawsze nas bardzo sympatycznie przyjmują. Jesteśmy na naprawdę ostatniej prostej i powoli już się orientujemy w kierunku Częstochowy. Zostały nam dwa dni, z czego jeden bardzo trudny. Czujemy to na pewno już w nogach, ale też w sercu też i w umyśle, że jesteśmy coraz bliżej – mówił Mateusz Żelazny, rzecznik prasowy pielgrzymki.
Z Czarncy pątnicy wyruszyli w kierunku Żelisławic, zjedli obiad w Zarogu, a potem przez Załęże zaczęli zmierzać do Koniecpola. Tam wezmą udział w Apelu Jasnogórskim. W sumie pielgrzymi pokonają blisko 30 kilometrów.
Wśród uczestników pielgrzymki nie brakuje osób, które wędrują do Częstochowy od lat. Pan Mariusz pielgrzymuje już po raz 24. Jak podkreślał w rozmowie z nami, jest wiele rzeczy, które zachęcają go do kolejnego stanięcia na pątniczym szlaku.
– Pamiętam pierwsze swoje kilka razy, kiedy szedłem na pielgrzymkę, głównie ze względu na swoją narzeczoną, a później żonę. Po kilku latach poczułem jednak taką wewnętrzną potrzebę, że sam chciałbym chodzić na pielgrzymkę. Podczas niej mogę bowiem odłączyć się od codzienności i wszystkiego co nas otacza. Po drugie, możemy spotkać się wspólnie, porozmawiać i razem przeżyć rekolekcje w drodze. To wszystko pozwala na bliskie spotkanie z Panem Bogiem. Nagle okazuje się, że nie potrzebujemy w życiu wiele. Wystarczy dach nad głową, jedzenie i to, że mamy gdzie się umyć. Kluczowe są relacje z innymi i Panem Bogiem – mówił pan Mariusz.
Patronem dnia na trasie są: św. Franciszek i św. Klara. Pielgrzymi rozważają misję ubóstwa, które uczy wolności serca i otwartości na potrzeby bliźnich. Modlą się o wrażliwość na los ubogich oraz o umiejętność dzielenia się darami Bożymi. To również czas modlitwy za samotnych i wykluczonych. Pątnicy wysłuchali także kolejnej konferencji ks. Grzegorza Stachury. Kapłan porozmawiał tym razem z ks. Zbigniewem Wójcikiem z Caritas Diecezji Kieleckiej.
– Jako Caritas zajmujemy się ubóstwem, które niekoniecznie wynika z bezradności człowieka, ale też z błędów systemowych. Staramy się poprzez działalność parafialnych kół Caritas i parafialnych zespołów Caritas docierać do takich osób, które są w trudnej sytuacji, a nie proszą o pomoc. Myślę, że nam się to udaje. Dostrzegamy wielką potrzebę pomocy – tłumaczył kapłan.
Już jutro (12 sierpnia) przedostatni dzień na trasie 45. Kieleckiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę. Pielgrzymi wyruszą z Koniecpola i dotrą do Mstowa.