Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 | Włoszczowa 94,4
Szukaj Facebook Twitter Youtube
Radio eM

REGION

Szpital w Końskich będzie w „sieci szpitali”

wtorek, 27 grudnia 2016 07:57 / Autor: Piotr Wójcik
Szpital w Końskich będzie w „sieci szpitali”
Szpital w Końskich będzie w „sieci szpitali”
Piotr Wójcik
Piotr Wójcik

- Pacjenci leczący się na oddziałach specjalistycznych Szpitala Św. Łukasza w Końskich mogą spać spokojnie – zapewnia dyrektor lecznicy. W pierwotnych założeniach projektu „sieci szpitali” placówka miała znaleźć się na II stopniu referencyjnym, co spowodowałoby likwidację wielu oddziałów. Ministerstwo Zdrowia zapewniło, że szpital będzie sklasyfikowany w III stopniu referencyjnym. Pozwoli to ocalić wszystkie obecnie działające tam oddziały.

Szpital Specjalistyczny św. Łukasza w Końskich prowadzi 25 specjalistycznych oddziałów szpitalnych. Jak mówi dr Wojciech Przybylski, dyrektor lecznicy, prowadzona przez niego placówka, pomimo iż jest szpitalem powiatowym, ma zasięg ponadregionalny. - Jedna czwarta osób, które leczymy to pacjenci z innych regionów Polski. W naszym szpitalu są oddziały, które mają charakter więcej niż wojewódzki. To na przykład gastroenterologia, chirurgia naczyń, nefrologia czy dermatologia. Te wszystkie oddziały pierwotnie mogłyby mieć problemy z otrzymaniem kontraktu na leczenie - informuje dr Przybylski.

Sklasyfikowanie szpitala na II stopniu referencyjnym, tak jak to wstępnie planowano, spowodowałoby zamknięcie wielu oddziałów kluczowych dla zapewnienia bezpieczeństwa zdrowotnego w regionie, takich jak na przykład jedyna w województwie świętokrzyskim gastroenterologia. - Ostatnia propozycja rozporządzenia Ministerstwa Zdrowia kwalifikuje nasz szpital na III stopniu referencyjnym, a więc wszystkie oddziały będą miały obowiązek być finansowane przez NFZ. To dobra wiadomość dla pacjentów nie tylko z województwa świętokrzyskiego, ale i łódzkiego czy mazowieckiego - mówi dyrektor szpitala.

Zmiana projektu rozporządzenia daje też Końskim szansę na zwiększenie kontraktów. - Cały czas mamy niedofinansowanie około 3 tysięcy pacjentów rocznie i stąd pojawiają się u nas nadwykonania. Mamy możliwość zwiększenia liczby leczonych pacjentów o około 2 tys., co oznacza, że rocznie moglibyśmy obsłużyć ich około 23-24 tys. - prognozuje dr Przybylski.

W skali ogólnopolskiej problem związany z „siecią szpitali” wciąż pozostaje jednak aktualny. Przykładem może być wspomniana wcześniej gastroenterologia. Planowane zmiany mogą poskutkować pozostawieniem w funkcjonowaniu zaledwie około 25 procent oddziałów szpitalnych i skierowaniem leczących się tam pacjentów na oddziały wewnętrzne lub chirurgiczne. Tymczasem wielu przewlekle chorych pacjentów korzysta na przykład z programów leczenia biologicznego, których nie prowadzą oddziały inne, niż gastroenterologiczne. Dla nich likwidacja oddziału może oznaczać odcięcie od jedynej kuracji przynoszącej zadowalające efekty.

Nowy numer!

Zapraszamy do nas

Zgłoś news
POSŁUCHAJ
WIDEO