Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 | Włoszczowa 94,4
Szukaj Facebook Twitter Youtube
Radio eM

PUBLICYSTYKA

Będziemy słuchali ludzi

piątek, 18 grudnia 2015 17:11 / Autor: Tygodnik eM
Będziemy słuchali ludzi
fot. Dariusz Skrzyniarz
Będziemy słuchali ludzi
fot. Dariusz Skrzyniarz
Tygodnik eM
Tygodnik eM

Rozmowa z Agatą Wojtyszek, wojewodą świętokrzyskim.

– Ochłonęła już pani po gratulacjach i tylu przejawach zainteresowania?

– Gratulacje cały czas napływają, ale już zabrałam się do ciężkiej pracy.

– Podobno w urzędzie nie będzie rewolucji?

– Nie wymienimy od ręki wszystkich dyrektorów i kierowników. Natomiast skrupulatnie będziemy się przyglądać organizacji pracy urzędu, aby móc realizować politykę rządu Prawa i Sprawiedliwości.

– Premier Beata Szydło mówi jednak o zmianach.

– Ale to nie będzie rewolucja z dnia na dzień. Powtarzam: na razie się przyglądamy i będziemy reagowali, jeśli zajdzie taka konieczność.

– Wojewoda jest kimś w rodzaju ministra w terenie. Jak więc przełoży się praca rządu PiS na region świętokrzyski?

– Rząd PiS ma konkretne plany, o których szeroko informuje obywateli. Moim obowiązkiem będzie takie wprowadzanie ich w województwie świętokrzyskim, aby były dostosowane do naszych potrzeb i realiów.

– Do urzędu wojewódzkiego weszła pani z radnymi sejmiku województwa świętokrzyskiego z PiS – Bartłomiejem Dorywalskim i Andrzejem Prusiem. Czy to będą pani najbliżsi współpracownicy?

– Tak sądzę. Bartłomiej Dorywalski już rozpoczął pracę, Andrzej Pruś ma na razie dużo obowiązków jako sekretarz świętokrzyskiego Prawa i Sprawiedliwości.

– Wiemy, że jest pani mężatką i matką dwóch synów. Jak rodzina przyjęła pani awans?

– Rodzina nieustannie mnie wspiera. Mój rozwój i kolejne awanse dają też przykład moim dzieciom, że ciężką pracą można coś osiągnąć. Gdy podejmuję wyzwania, angażuję się w nie całą sobą. A obecny awans przyjmuję z pokorą.

– Jest pani nauczycielem matematyki. Czy matematyczna precyzja i logika przełoży się na styl pani pracy w Świętokrzyskim Urzędzie Wojewódzkim?

– Zapewne tak. Mam też skończone studia podyplomowe z informatyki. Komputeryzacja jest teraz powszechna, więc znajomość komputerów bardzo mi pomogła w pracy na stanowisku dyrektora szkoły i wicestarosty starachowickiego.

– Powiedziała pani, że najważniejsza będzie praca, pokora i bycie jak najbliżej ludzi. Jak to będzie realizowane?

– Tego oczekuje premier Beata Szydło od każdego wojewody. Praca to codzienne obowiązki administracyjne. Zadania, jakie wyznaczył sobie rząd Prawa i Sprawiedliwości, wymagają pokory, bo są trudne, ale konieczne, i społeczeństwo na nie czeka. Gdy pełniłam liczne obowiązki, mój gabinet zawsze był otwarty dla ludzi. Tak będzie również teraz, w Świętokrzyskim Urzędzie Wojewódzkim. Poza tym niezwykle ważna będzie również moja obecność w gminach oraz powiatach, gdzie trzeba wsłuchiwać się w problemy ludzi.

– Śpiewa pani w chórze przy parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Starachowicach.

– Robię to od piętnastu lat, w ten sposób angażuję się w życie parafii. Zapewne teraz nie będę mogła systematycznie przychodzić na każdą próbę. Moi przyjaciele z chóru jednak zapewnili mnie, że będę mogła śpiewać zawsze, gdy czas mi na to pozwoli.

– Jak wyglądają u pani święta Bożego Narodzenia?

– Święta spędzam rodzinnie, z mężem i synami, ale też z ojcem, siostrami i teściami. W tym roku Wigilia jest zaplanowana u mnie. Nie wiem jednak, jak będzie z przygotowaniami. Mam nadzieję, że podzielimy obowiązki i Wigilia odbędzie się tak, jak została zaplanowana. Dodam tylko, że uwielbiam przygotowywać wigilijne potrawy. Na co dzień nie mam czasu na gotowanie, ale Wigilię robię sama.

– Co pani lubi przygotowywać najbardziej?

– Śledzie, pierogi, różne dania z dodatkiem maku. Staram się też wymyślać jakieś nowe potrawy, aby mile zaskoczyć rodzinę. Wigilię zaczynamy od odczytania fragmentu z Pisma Świętego o narodzeniu Chrystusa. Później śpiewamy kolędę, dzielimy się opłatkiem i zasiadamy do wigilijnego stołu.

– W Boże Narodzenie śpiewa pani w chórze?

– Tak, na pasterce. Przed jej rozpoczęciem często odbywały się koncerty naszego chóru. Parafianie lubili przychodzić wcześniej do kościoła, aby posłuchać kolęd i wprowadzić się w świąteczny nastrój.

– Czego może pani życzyć naszym czytelnikom na święta?

– Spokoju, rodzinnej atmosfery i wielu łask od narodzonego Pana Jezusa.

– Dziękuję za rozmowę.

Katarzyna Bernat

Nowy numer!

Zapraszamy do nas

Zgłoś news
POSŁUCHAJ
WIDEO