Jechał „wężykiem” na motocyklu, a gdy policjanci ruszyli za nim w pościg, podróż zakończył w rowie. 29-latek odpowie za jazdę pod wpływem alkoholu i ucieczkę przed funkcjonariuszami – już kolejny raz.
Do zdarzenia doszło w niedzielę (12 lipca) w miejscowości Ruczynów. Policjanci zauważyli motocykl, którego kierowca miał problem z utrzymaniem prostego toru jazdy.
– Funkcjonariusze za pomocą sygnałów świetlnych i dźwiękowych wydali mu polecenie zatrzymania się. Kierujący zignorował sygnały, przyspieszył i podjął próbę ucieczki. W ślad za nim ruszyli mundurowi. Po kilku minutach pościg zakończył się, gdy motocyklista stracił panowanie nad jednośladem i zjechał do przydrożnego rowu – wyjaśnia asp. sztab. Tomasz Piwowarski z KPP w Busku-Zdroju.
Mężczyzna próbował jeszcze uciekać przed interweniującymi policjantami pieszo, jednak szybko został obezwładniony. Od 29-latka wyczuwalny był silny zapach alkoholu, jednak nie zgodził się on na badanie alkomatem.
– Zmienił zdanie, kiedy został przewieziony na pobranie krwi. Okazało się, że w organizmie mężczyzny było ponad 2,3 promila alkoholu. Sprawdzenie w bazach danych wykazało, że mieszkaniec gminy Stopnica ma zatrzymane prawo jazdy oraz obowiązujący do lutego przyszłego roku zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych – uzupełnia policjant.
Szybko okazało się, że na początku lipca w Busku-Zdroju ten sam 29-latek również próbował uciec przed policjantami. Wówczas także był nietrzeźwy, a ucieczkę zakończył na barierach ochronnych przy ulicy Objazdowej.
Mężczyźnie grozi do pięciu lat więzienia.