Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
FOT: Kielce.eu
FOT: Kielce.eu
Czerniak atakuje coraz częściej. Eksperci apelują o regularne badania skóry
Nina Wrzosek
2026.06.16 13:43

Liczba mieszkańców województwa świętokrzyskiego zmagających się z czerniakiem systematycznie rośnie. W 2020 roku chorobę rozpoznano u około 900 osób, a w 2025 roku już u ponad 1300. Eksperci podkreślają, że choć czerniak jest jednym z najbardziej agresywnych nowotworów skóry, wcześnie wykryty daje bardzo duże szanse na skuteczne leczenie.

W ciągu ostatnich pięciu lat liczba pacjentów z czerniakiem w regionie zwiększyła się o ponad 400 osób. Rosną również koszty terapii finansowanej przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

– Jest agresywny. Rozwija się szybko i tworzy przerzuty. Czerniak to trudny przeciwnik, którego można pokonać. Najskuteczniejszą bronią w walce z tym nowotworem jest profilaktyka. Jego leczenie jest trudne i kosztowne. W latach 2020–2025 leczenie czerniaka tylko w województwie świętokrzyskim kosztowało niemal 90 milionów złotych – mówi Agnieszka Białas-Sitarska, rzecznik prasowy Świętokrzyskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ.

Znaczną część wydatków stanowią nowoczesne terapie dostępne w programach lekowych.

– Z danych NFZ Kielce wynika, że w ubiegłym roku wartość refundacji leków w programach lekowych związanych z czerniakiem przekroczyła 14 milionów złotych, skorzystało z nich 114 pacjentów. Warto podkreślić, że są to najbardziej innowacyjne programy lekowe w polskiej onkologii. Pozwalają nie tylko na zastosowanie nowoczesnej farmakoterapii, ale także na skuteczne zarządzanie terapią – informuje Marta Pietrasiak, dyrektor Świętokrzyskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ w Kielcach.

Podstawą ochrony przed czerniakiem jest regularna obserwacja skóry. Eksperci zalecają, aby przynajmniej raz w miesiącu oglądać znamiona i zwracać uwagę na wszelkie zmiany ich kształtu, wielkości czy koloru. Niepokój powinno wzbudzić także pojawienie się nowych zmian skórnych.

 

CZYTAJ DALEJ