Na przystanku autobusowym w centrum miasta zaatakował 17-letniego chłopaka i ukradł mu telefon. 16-latek powiatu kieleckiego odpowie za rozbój jak dorosły i grozi mu nawet 15 lat więzienia.
Do zdarzenia doszło wieczorem, w czwartek 16 kwietnia. 17-latek, czekający na autobus, został nagle zaatakowany przez nieznanego mu sprawcę.
– Napastnik użył wobec niego przemocy fizycznej, a następnie ukradł telefon komórkowy. Pokrzywdzony doznał obrażeń ciała i wymagał pomocy medycznej. Po zgłoszeniu zdarzenia, do akcji przystąpili kryminalni: policjanci między innymi ustalali świadków i zabezpieczali nagrania z kamer monitoringu, by dotrzeć do sprawcy – informuje st. asp. Jacek Borek z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.
Szybko okazało się, że agresorem był 16-letni mieszkaniec jednej podkieleckich gmin, który wpadł w ręce policjantów na terenie Kielc.
– W trakcie przesłuchania, nieletni przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Odzyskano skradziony telefon, który zostanie zwrócony prawowitemu właścicielowi – dodaje funkcjonariusz.
Decyzją sądu rodzinnego, ze względu na wcześniejsze konflikty z prawem, 16-latek za swój czyn odpowie jak osoba dorosła. Usłyszał zarzut rozboju, za co grozi do 15 lat pozbawienia wolności.