Oszukiwali „na policjanta”, wpadli na gorącym uczynku. Dwie osoby – 42-letnia kobieta i 43-letni mężczyzna, którzy w ostatnich dniach wyłudzili pieniądze od kielczanek, trafiły do aresztu na trzy miesiące.
Jako pierwsza, ofiarą wspomnianego duetu padła 76-latka. Oszuści skontaktowali się z kielczanką 23 marca. Rzekomy policjant powiadomił kobietę, że jej pieniądze na koncie bankowym są zagrożone.
– Działając pod presją czasu i w poczuciu zagrożenia, instruowana krok po kroku, przekazała przestępcom 20 tysięcy złotych. Kolejną ofiarą oszustwa padła 91-latka z centrum Kielc. Trzy dni później od pierwszego zdarzenia, seniorka odebrała telefon od osoby podającej się za policjanta, który przekazywał, że jej synowa spowodowała wypadek i potrzebne są pieniądze do załatwienia sprawy – informuje asp. sztab. Artur Majchrzak z zespołu prasowego świętokrzyskiej policji.
91-latka przygotowała 30 tysięcy złotych, 180 euro i 50 dolarów amerykańskich i - zgodnie z instrukcją – wyrzuciła pieniądze… przez okno.
– Oszuści nie cieszyli się zbyt długo łupem, gdyż na gorącym uczynku zostali zatrzymani przez kryminalnych z Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach, których wsparli w działaniach funkcjonariusze z Wydziału do walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu kieleckiej komendy miejskiej – uzupełnia funkcjonariusz.
W piątek (27 marca), kielecki sąd zastosował wobec 42-latki i o rok starszego mężczyzny tymczasowy areszt. Grozi im do ośmiu lat więzienia. Policjanci ponawiają swoje apele o ostrożność - przestępcy stosują różne metody manipulacji, wywierają presję czasu i wzbudzają poczucie zagrożenia, by skłonić nas do pochopnych decyzji.