Pod pomnikiem Homo Homini w Kielcach ponownie zapłonęły znicze. Dziś (11 września) mija dokładnie 25 lat od zamachów terrorystycznych w Stanach Zjednoczonych, w których zginęło blisko 3 tysiące osób, w tym sześciu Polaków.
Kielecki monument jest szczególnym miejscem pamięci. Homo Homini to pierwszy w Europie pomnik upamiętniający ofiary zamachów z 11 września 2001 roku.
W uroczystości uczestniczyli przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, Wojska Polskiego, służb mundurowych oraz Armii Stanów Zjednoczonych. Przy pomniku stanęły posterunki honorowe. Delegacje złożyły kwiaty i zapaliły znicze.
– 25 lat temu doszło do ataku terrorystycznego na World Trade Center. Dzisiaj pochylamy głowy nad pamięcią blisko 3 000 ofiar oraz tych, którzy z narażeniem własnego życia ruszyli im na ratunek. Niech ta rocznica będzie dla nas przestrogą i przypomnieniem, że naszą największą siłą jest solidarność, współpraca i gotowość do stania razem w obliczu zagrożeń – powiedział Tomasz Porębski, wiceprezydent Kielc.
11 września 2001 roku członkowie Al-Kaidy porwali cztery samoloty pasażerskie. Dwa z nich uderzyły w wieże World Trade Center w Nowym Jorku. Trzeci samolot rozbił się o budynek Pentagonu w Arlington. Czwarty spadł na terenie Pensylwanii po tym, jak pasażerowie podjęli próbę przejęcia kontroli nad maszyną.
Zamachy pochłonęły życie niemal 3 tysięcy osób. Wśród ofiar byli również Polacy. Wielu ludzi zginęło także podczas akcji ratunkowej. Wśród nich byli strażacy, policjanci i inni funkcjonariusze, którzy ruszyli do płonących budynków, by ratować uwięzionych.