Chrystus Zmartwychwstał,
Święty Paweł pisał, że nasza wiara odnajduje swój najgłębszy sens w zmartwychwstaniu naszego Pana Jezusa Chrystusa i Odkupiciela (zob. 1 Kor 15). Zmartwychwstanie Pańskie ma swoją długą drogę, od obietnic, jakie zaistniały w raju, poprzez zapowiedzi proroków, pedagogię wychowawczą Pana Boga, która realizowała się w Starym Przymierzu, powołanie ludu Izraela, aż do nowego czasu łaski, który rozpoczął się w chwili Zwiastowania, kiedy Słowo stało się Ciałem i zamieszkało między nami. Jezus Chrystus, nasz Pan i Odkupiciel, oczekiwał też otwarcia ludzkich serc. Bóg, który jest Miłością mówi z miłością do każdego człowieka, niezależnie od jego kultury, cywilizacji, okoliczności, czy powodzenia. Jego odkupieńcza miłość pragnie być darem dla wszystkich bez wyjątku.
W tym roku duszpasterskim pod hasłem: "Uczniowie misjonarze" mamy pewne zadanie. Miniony Wielki Post dał nam okazję, dzięki nauczaniu Leona XIV, abyśmy otworzyli się na moc Bożego Słowa. Tym czasem słuchania jest też liturgia, zwłaszcza eucharystyczna. Wszystko to przygotowuje nas na Boży głos oraz głos naszych braci i sióstr, którzy są wokół nas. Jestem pod wrażeniem tej wielkopostnej drogi nawrócenia i przemiany, do której zachęcał nas Ojciec Święty, abyśmy ten czas przeżywali jako wspólnota Kościoła i razem weszli w tę wielką radość Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Triduum Sacrum zawiera wszystkie treści i obrzędy, które przypominają, że Bóg jest z nami i jest dla nas. Dlatego też, kiedy obecnie jest tyle niepokojów, wojen militarnych i ideologicznych, trzeba twórczej odwagi, aby umieć żyć Słowem Bożym, tym co Bóg mówi do człowieka.
Wielką radością są słowa, jakie Pan Jezus Zmartwychwstały wypowiada do swoich uczniów: "Pokój wam!" (J, 20.21). Pokój to jest serdeczność, życzliwość, jedność w rodzinach, małżeństwach, w parafiach, na plebaniach. Wszędzie tam, gdzie jest człowiek, pokój jest zwornikiem wszystkiego, co dobre.
Jak więc świadczyć o Zmartwychwstałym Jezusie? Zadanie jest poważne i aktualne. Ono zawarte jest w naszej osobistej postawie dobrego i szlachetnego życia. W Ewangelii według św. Jana czytamy słowa Pana Jezusa: "po tym poznają, że jesteście uczniami Moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali" (J, 13.35). Widzimy, jaki jest deficyt ewangelicznej Miłości, która potrafi przebaczyć, zrozumieć, podać rękę, a jej nieobecność tworzy życie nieznośnym. Dobre słowo, gesty życzliwości, wzajemnej pomocy, to wszystko wynika z przesłania kazania na Górze, kiedy Pan Jezus mówi: "Błogosławieni czystego serca, miłujący pokój, miłosierni, cisi" (Mt 5, 1-11), to są właściwości i oznaki naszej ludzkiej dojrzałości chrześcijańskiej. Wtedy człowiek staje się Jego posłańcem, misjonarzem i apostołem.
Drodzy Bracia i Siostry, życzę, abyśmy rozpoznali Pana Jezusa i mieli o Nim nie tylko informacje, ale abyśmy Mu zaufali i wierzyli, że w Jezusie Chrystusie Bóg objawia nam swoją miłość. Święty Jan Paweł II w liście apostolskim "O nadejściu trzeciego tysiąclecia" pisał, że spotkawszy Jezusa w naszym życiu mamy się Nim dzielić. Każdy z nas, w swojej wrażliwości chrześcijańskiej, znajdzie ten dobry sposób, aby tą prawdą się dzielić, że Bóg jest Miłością. Można to zauważyć w rodzinie, że jest więcej cierpliwości, uśmiechu, ale też w sytuacjach społecznych, kiedy jesteśmy zdolni do zgody, do podania sobie rąk, do wzajemnego przebaczenia. Tego życzę.
Szczęść Boże.