Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 | Włoszczowa 94,4
Szukaj Facebook Twitter Youtube
Radio eM

PUBLICYSTYKA

Dziadkowie to skarb

niedziela, 21 stycznia 2018 06:24 / Autor: Tygodnik eM Kielce
Dziadkowie to skarb
Dziadkowie to skarb
Tygodnik eM Kielce
Tygodnik eM Kielce

Są cierpliwi, zawsze znajdą czas, służą pomocą i rozpieszczają. Mogą też wiele nauczyć. Tacy są dziadkowie – bardzo ważne osoby w naszym życiu. Teraz, kiedy obchodzimy ich święto, warto w sposób szczególny podziękować za to, co dla nas robią.

Choć kluczową rolę w wychowaniu dziecka odgrywają rodzice, to relacje z dziadkami mają istotne znaczenie. Często bowiem to z nimi dzieci spędzają najwięcej czasu.

Z większym dystansem

– Dziadkowie są w zupełnie innej sytuacji niż rodzice. Nierzadko mają stabilną sytuację życiową, są spełnione zawodowo lub po prostu już nie pracują. Mają więc znacznie więcej czasu niż rodzice, którzy żyją przeważnie w biegu. Poza tym babcia i dziadek patrzą na wiele rzeczy z większym dystansem, dlatego mogą zapewnić swoim wnukom dużo spokoju, łagodności  i dobrych uczuć – tłumaczy Jarosław Kania, psycholog, zastępca dyrektora Świętokrzyskiego Centrum Profilaktyki i Edukacji w Kielcach.

Nic więc dziwnego, że dzieci tak chętnie przebywają z dziadkami. – Oczywiście to nie jest reguła, bo w życiu zdarzają się różne sytuacje. Dziadkowie, podobnie jak rodzice, bywają bardzo różni. Myślę jednak, że ten trend jest widoczny: dzieci lgną do swoich dziadków, kiedy potrzebują ciepła i poczucia bezpieczeństwa – dodaje specjalista.

Zaufać dziecku

O tym, jak wyglądają relacje między dziećmi a ich dziadkami często decydują sami rodzice. – Niestety, bywa też tak, że dzieci mają utrudniony kontakt z nimi. Nie zawsze bowiem sytuacja w rodzinie jest wzorowa. Pojawiają się różnego rodzaju konflikty. Czasami młodzi ludzie mają złe doświadczenia z własnymi rodzicami i nie chcą, by ich pociechy spotkało to samo. Nie potrafią bowiem uwierzyć, że nawet jeśli ktoś nie do końca sprawdził się jako rodzic, może okazać się świetną babcią czy doskonałym dziadkiem. W takich sytuacjach najlepiej zaufać dziecku. Jeżeli cieszą je spotkania z dziadkami, jeżeli nie wpływają one negatywnie na jego zachowanie, to rodzice nie powinni dziecku utrudniać tych kontaktów – tłumaczy psycholog.

Rodzice nie powinni też wykorzystywać dziadków. A to, niestety, zdarza się bardzo często. –– Niektórzy uważają, że opieka nad wnukami to obowiązek. Dlatego bez żadnych oporów „podrzucają” im dzieci, kiedy tylko chcą załatwić jakieś własne sprawy. Tymczasem nie wszyscy dziadkowie chętnie się na to godzą. Są bowiem tacy, którzy twierdzą, że oni swoje już zrobili, wychowali własne potomstwo i chcą teraz zadbać o siebie. Owszem, chętnie pomogą, ale tylko wtedy, kiedy mają czas. Należy to uszanować – podkreśla Jarosław Kania.

Dużo miłości

Od trzech lat dziadkami są państwo Dorota i Robert Urbańscy. Póki co mają jedną wnuczkę, ale jak sami przyznają, jej narodziny wszystko zmieniły. – Mieliśmy dorosłe dzieci i uporządkowane życie, a tu zjawia się mała istota i człowiek zaczyna jakby od początku: ponownie fascynuje się tym, jak rozwija się dziecko. Kiedy urodziła się Zuzia, zmieniły się wartości i priorytety. Często rezygnujemy z własnych spraw, kiedy trzeba się nią zająć – mówią zgodnie.

Zarówno pani Dorota, jak i pan Robert nie traktują jednak opieki nad wnuczką jako obowiązku. Dla nich to wielka przyjemność. – Zuzia to nie tylko opieka, ale też dużo miłości, jaką od niej otrzymujemy. Dla nas bardzo ważne jest przebywanie z nią, obserwowanie, jak się zmienia, uczy i rozwija. Oczywiście uwielbiamy ją rozpieszczać. Chcielibyśmy tylko mieć więcej czasu. Teraz jest z tym różnie, bo oboje pracujemy – przyznają.

Jako dziadkowie państwo Urbańscy mają tylko jedno życzenie: – Chcielibyśmy, żeby kiedyś Zuzia powiedziała, że jesteśmy ważnymi ludźmi w jej życiu. Żeby miała w pamięci dobre wspomnienia z naszym udziałem. Żeby o nas zawsze pamiętała i nas odwiedzała.

Zawsze służą radą

A jaką rolę odgrywają babcia i dziadek w życiu dorosłych wnucząt? O tym niemal każdego dnia mogą się przekonać pani Maria i pan Jan (chcą pozostać anonimowi), którzy dziadkami są już 29 lat. Mają sześcioro wnucząt.

– Myślę, że nigdy się nie zmienia najważniejsza rola dziadków, jaką jest dawanie miłości, ciepła i poczucia bezpieczeństwa. Zmieniają się natomiast chyba same oczekiwania wnucząt. Ale każdy etap jest bardzo ważny i potrafi dać wiele radości. Pod warunkiem oczywiście, że wnukowie tego chcą. My mamy to szczęście – mówi pani Maria.

Zarówno ona, jak i jej mąż widzą się z wnukami niemal codziennie. – Dzieci syna mieszkają bardzo blisko, więc mamy stały kontakt, ale i dzieci córki, choć dzieli nas kilkadziesiąt kilometrów, nie pozwalają o sobie zapomnieć. Bardzo często nas odwiedzają. To bardzo cieszy. Lubimy czuć się potrzebni. Nie ma chyba nic piękniejszego, kiedy wnuk czy wnuczka przyjdzie, żeby poprosić o radę. Może dla kogoś nie ma o większego znaczenia. Dla nas jednak to bardzo dużo, bo świadczy o tym, że darzą nas nie tylko zaufaniem, ale też poważnie traktują – przyznaje pan Jan.

***

Niestety, nie wszyscy dziadkowie mają takie szczęście, jak pani Maria i pan Jan. Niekiedy wnukowie nie pamiętają o swoich babciach i dziadkach. – Wśród moich znajomych są takie przypadki. Nie chcę nikogo winić, bo życie układa się różnie. Ale to przykre, kiedy widzi się ludzi, którzy oddaliby życie za swoich wnuków, byli z nimi przez całe dzieciństwo, opiekowali się nimi, rozpieszczali ich, a teraz nie mogą liczyć z ich strony nawet na telefon. Rozumiem, że można mieć mnóstwo obowiązków, pracę i wiele innych rzeczy, ale liczy się każdy gest. Nawet krótki telefon, odwiedziny czy uśmiech. Dla osób takich jak my, starszych, nieraz schorowanych to naprawdę dużo – podsumowała pani Maria.

Iwona Gajewska-Wrona

Nowy numer!

Zapraszamy do nas

Zgłoś news
POSŁUCHAJ
WIDEO