Za nami 27. Partyzancka Droga Krzyżowa. Nabożeństwo odbyło się przy mogiłach bohaterów wokół wzgórza Wykus. Uczestnicy oddali hołd i pomodlili się w intencji zamordowanych przez Niemców żołnierzy Armii Krajowej dowodzonych przez Jana Piwnika „Ponurego”.
Uczestnicy rozpoczęli modlitwę przy pierwszej stacji Drogi Krzyżowej, w miejscu, gdzie znajduje się zbiorowa mogiła 16 poległych żołnierzy.
– Jesteśmy tutaj co roku, aby upamiętnić tych, którzy polegli 28 października 1943 roku. Wiernie walczyli za naszą ojczyznę i są dla nas przykładem wytrwałości i patriotyzmu – mówiła hm. Anna Skubińska ze środowiska Świętokrzyskich Zgrupowań Partyzanckich Armii Krajowej „Ponury-Nurt”.
Przypomnijmy, że 28 października 1943 roku miała miejsce niemiecka obława na Zgrupowanie Armii Krajowej „Ponury”. Zginęło blisko 40 polskich żołnierzy. Początki Partyzanckiej Drogi Krzyżowej wspominał hm. Jacek Tarnowski.
– Pamiętam jak druh Sylwek Staniszewski wpadł na ten pomysł, buszował po tym lesie, szukał drzew i obrączek, które utrzymałyby kapliczki drogi krzyżowej – mówił.
W wydarzeniu uczestniczyło około 300 osób, którzy złożyli hołd partyzantom.
– Wspominamy tych, którzy wywalczyli nam wolność i niepodległość, dla których ten las, w którym się znajdujemy, był domem przez wiele lat. Wspominaliśmy również tych, którzy pomagali partyzantom przetrwać te trudne, często zimowe dni, aby mogli walczyć. Cieszę się, że ta droga krzyżowa powstała i że w tym roku tak dużo młodzieży przybyło na to nabożeństwo, bo warto pamiętać, aby budować przyszłość Polski – tłumaczyła poseł Agata Wojtyszek.
Nabożeństwo zakończyło się przy XIV stacji, gdzie złożono wiązanki i zapalono znicze.
(Fot. ks. Sebastian Nocoń)