Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 | Włoszczowa 94,4
Szukaj Facebook Twitter Youtube
Radio eM

SPORT

Wyjazd do “jaskini lwa”. Industria zagra w Berlinie z Fuechse

środa, 25 lutego 2026 16:00 / Autor: Piotr Szczepanik
Wyjazd do “jaskini lwa”. Industria zagra w Berlinie z Fuechse
Fot. Industria Kielce
Wyjazd do “jaskini lwa”. Industria zagra w Berlinie z Fuechse
Fot. Industria Kielce
Piotr Szczepanik
Piotr Szczepanik

W czwartek (26 lutego), Industria Kielce zmierzy się na wyjeździe z obecnym mistrzem Niemiec - Fuechse Berlin - w ramach spotkania 12. kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów EHF.

Czwartkowe (19 lutego) wygrane Żółto-Biało-Niebieskich z Veszprem oraz Nantes ze Sportingiem Lizbona bardzo mocno spłaszczyli już dotychczas wyrównaną tabelę grupy A w kontekście walki o trzecią pozycję na koniec zmagań w grupach. Obecnie zajmują ją mistrzowie Węgier z 12 punktami. Miejsce niżej znajdują się wicemistrzowie Polski, mając o punkt mniej. Po 10 punktów mają 5. Nantes i 6. Sporting.

Podopieczni Tałanta Dujszebajewa są bardzo dobrze dysponowani w nowym roku. Nie przegrali oni jeszcze żadnego spotkania, a mecz z Veszprem był jasnym promykiem nadziei na jakościowe występy w Lidze Mistrzów.

- Jedziemy do “jaskini lwa”, do drużyny, która jest aktualnym mistrzem Niemiec i finalistą Ligi Mistrzów z ostatniego sezonu. Świetny, już utytułowany zespół z bardzo dobrymi zawodnikami. Nie wiem czy trzeba przedstawiać Gidsela, Anderssona, Milosavljeva, Marsenicia, Grondahla - to są zawodnicy, którzy są na światowym poziomie i każdy potrafi dołożyć dodatkową cegiełkę od siebie i pomóc swojej drużynie. Przed nami bardzo ciężkie zadanie, ale my takie zadania lubimy. Cytując klasyka, to jest to, co tygrysy lubią najbardziej. W czwartek wymagające starcie w Berlinie, a w weekend, w niedzielę wisienka na torcie, klasyk ligi polskiej, czyli Święta Wojna w Płocku. Jednakże trzeba iść po kolei. - zapowiedział nadchodzące spotkanie drugi trener kieleckiego zespołu - Krzysztof Lijewski.

Popularny Lijek odniósł się także do formy oraz nastawienia 20-krotnych mistrzów Polski:

- Berlin na pewno wykonał już pierwszą część planu, jeśli chodzi o Ligę Mistrzów, bo awansował bezpośrednio do ćwierćfinału, natomiast grając u siebie, na pewno nie odpuszczą - taka jest niemiecka mentalność - ale nie jesteśmy na straconej pozycji. Gramy coraz lepiej, jak jesteśmy wszyscy zdrowi, to możemy dokonywać wielkich rzeczy. Praktycznie przez cały mecz goniliśmy drużynę z Veszprem i wygraliśmy rzutem na taśmę, ale nie wygraliśmy tylko ze względu na szczęście, ale także ze względu na naszą wielką determinację. Jeżeli ta determinacja również będzie obecna w czwartkowym meczu, to na pewno jest szansa, żeby ugryźć Lisy.

42-latek został zapytany o najlepszego piłkarza ręcznego ubiegłego roku według IHF - Mathiasa Gidsela. Odpowiedział tak:

- Zgodzę się z tym, że Mathias Gidsel jest najlepszym piłkarzem ręcznym na świecie i udowadnia to od kilku lat. Człowiek, który nie tak dawno skończył 27 lat, osiągnął już wszystko w piłce ręcznej. Cały czas jest młody i może osiągnąć jeszcze więcej, więc nikt z nas nie wie, gdzie jest jego sufit, chyba nawet on sam. Jeżeli tylko dopisze mu zdrowie, to może napisać naprawdę piękną historię piłki ręcznej.

Będzie to mecz z wyraźnym podtekstem, gdyż podstawowym bramkarzem drużyny ze stolicy Niemiec jest przyszły gracz Industrii - Dejan Milosavljev. Pytania o szczypiornistę z Serbii nie uniknął Lijewski:

- Myślę, że jako profesjonalista będzie robił wszystko, żeby wygrać. Reprezentuje barwy drużyny z Berlina i będzie chciał wybronić każdą możliwą piłkę, żeby to jego zespół wygrał.

Drugi trener Żółto-Biało-Niebieskich uważa, iż kluczem do dobrego wyniku w czwartkowym starciu będą intensywność, mądra gra w ataku pozycyjnym, szybki powrót do obrony i dobre blokowanie dostępu do własnej bramki:

- Zawodnicy z Berlina lubią bardzo szybko wyprowadzać akcje, rzucają dużo bramek po kontrataku, potrzebują 2-3 podań, żeby zamienić sytuację na trafienie, więc nie może być euforii po zdobyciu naszej bramki, bo będziemy musieli się szybko organizować do powrotu. W ostatnim spotkaniu w Max-Schmeling-Halle był wysoki wynik, co pokazuje, że obie drużyny były bardzo dobrze przygotowane fizycznie. Nie możemy sobie pozwolić na tak długie przestoje jak z Veszprem. Pracujemy nad tym, chcemy to poprawić, ale to nie jest tak prosta sprawa. Tego się nie zrobi w 2 lub 3 tygodnie.

Do Berlina nie pojadą Piotr Jędraszczyk i Łukasz Rogulski, którzy nadal powracają do zdrowia i treningów.

Spotkanie pomiędzy Industrią Kielce a Fuechse Berlin już jutro (26 lutego) o godzinie 18:45.

Partnerem SPORTU w Radiu eM Kielce 107,9 FM jest Autorud - Omoda Jaecoo. Kielce, Krakowska 297A

Wesprzyj nas!
Nowy numer!

Zapraszamy do nas

Zgłoś news
POSŁUCHAJ
WIDEO