Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 | Włoszczowa 94,4
Szukaj Facebook Twitter Youtube
Radio eM
Jednosc

SPORT

Sićko: Liczę cały czas, że przełamanie przyjdzie

poniedziałek, 04 grudnia 2023 20:23 / Autor: Piotr Okła
Sićko: Liczę cały czas, że przełamanie przyjdzie
Fot. Aleksandra Sternak
Sićko: Liczę cały czas, że przełamanie przyjdzie
Fot. Aleksandra Sternak
Piotr Okła
Piotr Okła

– Każde zwycięstwo i każda dobra akcja buduje, więc te punkty dają nam dużo pewności siebie i czujemy się coraz lepiej – powiedział przed środowym meczem z OTP-Bank Pickiem Szeged Szymon Sićko, lewy rozgrywający Industrii Kielce.

Małe różnice punktowe po rozegraniu dziewięciu serii gier dzielą zespoły w grupie A. Pomiędzy dwoma pierwszymi miejscami zapewniającymi bezpośredni awans do ćwierćfinału, a czterema kolejnymi różnica wynosi zaledwie trzy punkty. 

– Myślę, że to bardzo ważne punkty do zdobycia ze względu na to, że to ostatni mecz w Lidze Mistrzów w tym roku, więc będziemy chcieli tam wygrać. Musimy cenić każdy punkt, bo sytuacja w tabeli jest taka, że każde oczko będzie bardzo ważne – analizował reprezentant Polski.

26-latek wskazał na jakość indywidualną zawodników rywala.

– Myślę, że mają bardzo dużo jakości w składzie. Może wyniki czasami tego nie odzwierciedlają, natomiast to jest bardzo groźny zespół, ponieważ na każdej pozycji mają zawodników klasy europejskiej. Ich forma trochę faluje, ale nie zmienia to faktu, że w każdym meczu są groźni – przestrzegał były zawodnik Górnika Zabrze.

Dodał również, że gracze formacji obronnej OTP-Bank Picku dysponują wyśmienitymi warunkami fizycznymi.

– Czterej zawodnicy w środku defensywy po dwa metry wzrostu i sto kilogramów wagi, to naprawdę twarda obrona. Gra się takie mecze inaczej niż z zespołami, które grają agresywnie, jak chociażby Pellister, więc zobaczymy jak to będzie wyglądało – wskazał.

Po niedawnym powrocie do zdrowia Szymon Sićko szuka wysokiej dyspozycji, którą prezentował przed skręceniem kostki. 

– Liczę cały czas, że przełamanie przyjdzie. Nie patrzę, że kontuzja miała miejsce w meczu z Szegedem. Nie zrzucam winy na kostkę, tylko po prostu sam muszę się odbudować i wrócić do poziomu jakiego od siebie oczekuję. Staram się na każdym treningu i meczu dawać z siebie sto procent. Czekam kiedy ta forma wróci bo jedynym co mogę robić to trenować na maksa. Robię wszystko tak, jak robiłem wcześniej i ta forma w końcu na pewno wróci – zapewniał rozgrywający Industrii.    

Wyjazdowy mecz Industrii Kielce z OTP-Bank Pickiem Szeged rozpocznie się w najbliższą środę (6 grudnia) o godzinie 18.45.

Nowy numer!

Zapraszamy do nas

Zgłoś news
POSŁUCHAJ
WIDEO