SPORT
Industria wraca do gry! Na początek Gwardia w pucharze.
Szczypiorniści wicemistrza Polski wchodzą w pierwszy w 2026 roku tydzień meczowy i od samego początku będzie intensywnie! W środę Żółto-Biało-Niebiescy pojadą do Opola, gdzie zmierzą się z Gwardią Opole w ramach ćwierćfinału Pucharu Polski, a cztery dni później czeka ich powrót na superligowe boiska oraz kolejny mecz na wyjeździe z Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski.
Trener kieleckiej drużyny - Tałant Dujszebajew - nie ukrywa, iż mecz pucharowy będzie dobrą okazją do przetarcia się jego drużyny w boju:
- Oczywiście, najpierw mecz pucharowy, nie możemy lekceważyć przeciwnika, ale inną rzeczą jest przygotowanie naszych zawodników, którzy nie byli na Mistrzostwach Europy. Oczywiście, ta czwórka reprezentantów Polski (Jarosiewicz, Jędraszczyk, Moryto, Olejniczak – przyp. red.), która wróciła wcześniej, też może nam pomóc i zagrać. Myślę, że to jest bardzo ważne i jeszcze mamy parę meczów ligowych do tego najważniejszego momentu, którym będzie mecz z Veszprem w Lidze Mistrzów 19 lutego.
Szkoleniowiec skomentował także sytuację kadrową swojego zespołu:
- Aleks Vlah jeszcze trenuje indywidualnie. Dziś lub jutro musi być zrobione badanie i wtedy będziemy wiedzieć, kiedy będzie mógł zacząć trenować z zespołem. Klemen Ferlin wygląda naprawdę bardzo dobrze. W środę jeszcze nie zagra, ale mamy nadzieję, że w niedzielę w Piotrkowie już będzie mógł nam pomóc.
Mało prawdopodobny jest także występ czterech innych graczy Iskry - braci Dujszebajewów, Dylana Nahiego i Benoit Kounkoud, którzy niedawno wrócili z Euro.
Okres przygotowawczy dwa razy do roku na pewno jest trudny, twierdzi Tałant Dujszebaew.
- Każdy woli grać niż tyle biegać i ćwiczyć na siłowni, ale organizm też tego potrzebuje, żeby odpocząć i wykurować swoje problemy. Jestem pewny, że chłopaki bardzo dobrze trenowali i teraz musimy tylko przełożyć to fizyczne przygotowanie na parkiet i dotrzeć tam rytm meczowy.
Środowy mecz będzie trzecim z drużyną Gwardii na przestrzeni niecałych pięciu miesięcy. Poprzednie dwa starcia padły łupem Kielczan.
- Gwardia nie ma nic do stracenia, też są w okresie przygotowawczym, przygotowani na ligę, zagrali bardzo dobry mecz pucharowy ze Stalą Mielec. Także na pewno jest to zespół, który nie ma nic do stracenia”.
O podejście do rozgrywek Pucharu Polski z perspektywy zawodnika spytany został drugi z gości przedmeczowej konferencji - Piotr Jarosiewicz:
- Dla nas to są bardzo ważne rozgrywki, to jest kolejna szansa, żeby zdobyć puchar do klubowej gabloty, więc jest to bardzo ważny mecz i z tego powodu ważne jest to, że mieliśmy okres przygotowawczy w Kielcach, niektórzy byli na kadrze, więc to jest czas, żeby się zgrać i wrócić do naszych zagrywek.
Pucharowe spotkanie z Gwardią Opole odbędzie się w środę, 4 lutego, o godzinie 18 w Opolu.





