W miniony piątek (28 sierpnia) Korona Kielce wygrała na wyjeździe 2:0 z Wisłą Płock w meczu szóstej kolejki PKO BP Ekstraklasy. Podczas pomeczowej konferencji prasowej trener Jacek Zieliński skomentował m. in. pierwsze czyste konto w tym sezonie czy fenomenalną dyspozycję Wiktora Długosza.

Podsumowując spotkanie, doświadczony szkoleniowiec podkreślił, że nie było to łatwe starcie, a przeciwnik był bardzo zdeterminowany:
- Bardzo się cieszymy z tego zwycięstwa! Stadion w Płocku nie był dla nas dotychczas szczęśliwy. Zresztą, dla mnie samego także, gdyż jako trener Cracovii miałem tu spore problemy. Dzisiaj to się zmieniło. Przyjechaliśmy do Płocka po trzy punkty i myślę, że ta determinacja była widoczna. Chcieliśmy zdobyć pierwszą, drugą bramkę, a jeśli by się nadarzyła okazja, to i trzecią, aby móc domknąć mecz. Nie było to jednak łatwe spotkanie, ponieważ spodziewaliśmy się, że po wysokiej przegranej w Katowicach Wisła będzie zdeterminowana i tak rzeczywiście było.
- W pierwszej połowie mieliśmy pewne problemy z zarządzaniem grą oraz wynikiem, natomiast w drugiej części wyglądało to już lepiej, ale Xavier Dziekoński musiał nas ratować w paru momentach, więc pod naszą bramką też coś się działo. Mamy trzy punkty, możemy wracać spokojnie do Kielc i przygotowywać się do meczu z Widzewem w Pucharze Polski – dodał Zieliński.
Potyczka w Płocku była 70. meczem 65-latka w roli trenera Złocisto-Krwistych na poziomie PKO BP Ekstraklasy. Zieliński nie ukrywał, iż dostał przyjemny prezent od drużyny:
- Myślę, że piłkarze zrobili miły prezent nie tylko mnie, ale także sobie. Muszę przyznać, że nie wiedziałem, że akurat na to spotkanie przypada taki jubileusz. 70. mecz świadczy o tym, że wypracowałem sobie pewną pozycję w Kielcach i cieszę się z tego powodu. Miejmy nadzieję, że nadal będę mógł pisać tę kartę historii. Przede wszystkim cieszymy się jednak z trzech punktów – inne przyziemne sprawy schodzą na dalszy plan.
Opiekun kielczan cieszył się, iż udało się zachować czyste konto, ponieważ
- Fakt, iż nie straciliśmy żadnej bramki, też jest bardzo ważny i nie wolno nam o nim zapomnieć. Trzy punkty niezmiernie cieszą, ale czyste konto jest niezbędnym warunkiem do dalszego bycia konsekwentnym i optymistycznego patrzenia w przyszłość. Zażartowałem sobie w szatni po meczu, że ja jestem trenerem starszej daty i dla mnie bramkarz jest przede wszystkim od bronienia, dlatego cieszę się, że Xavier stanął dzisiaj na wysokości zadania.
Trener pochodzący z Tarnobrzegu pochwalił występ Wiktora Długosza, który zanotował w tym starciu asysty przy obu trafieniach:
- Myślę, że o Wiktorze mało się mówi, a on jest jedną z naszych podpór w pierwszych spotkaniach tego sezonu, notując największą liczbę asyst w naszej drużynie. Bardzo dobrze radzi sobie na boku obrony. Cieszę się z tego, bo wkłada w to dużo serca. To jest rodowity kielczanin, przez co bardzo mu na tym wszystkim zależy. Trzyma wysoki poziom, jest w wysokiej dyspozycji i oby tak pozostało.
Szkoleniowiec Złocisto-Krwistych zaznaczył, że występ Norberta Barczaka na prawym skrzydle był konsekwencją taktyki i planu na ten mecz:
- Występ Norberta w roli prawoskrzydłowego był konsekwencją taktyki i planu na to spotkanie, więc nie doszukiwałbym się tu spraw personalnych.
Korona Kielce zajmuje obecnie szóste miejsce w ligowej tabeli, mając na koncie osiem punktów. Złocisto-Krwiści rozegrają następne spotkanie ligowe w sobotę, 5 września, o godzinie 17:30. Wówczas podejmą na Exbud Arenie Wisłę Kraków.
Ponadto w środę, 2 września, o godzinie 20:30 podopieczni Jacka Zielińskiego zmierzą się na wyjeździe z Widzewem Łódź w meczu pierwszej rundy STS Pucharu Polski. Transmisja z obu starć na antenie Radia eM Kielce i na naszej stronie internetowej – emkielce.pl.