Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Fot. Korona Kielce
Fot. Korona Kielce
Powalczyć o pierwsze domowe zwycięstwo przed długą przerwą. Korona podejmie Raków Częstochowa
autor
Piotr Szczepanik
2026.09.19 01:28

W sobotę, 19 września, Korona Kielce zmierzy się na Exbud Arenie z Rakowem Częstochowa w spotkaniu dziewiątej kolejki PKO BP Ekstraklasy.

 

 

W ostatni wtorek (15 września) Złocisto-Krwiści przegrali na własnym stadionie 0:2 z Górnikiem Zabrze w zaległym meczu drugiej kolejki PKO BP Ekstraklasy. Wicemistrzowie Polski pewnie kontrolowali przebieg wydarzeń, nie pozwalając kielczanom na tworzenie ataków mogących zagrozić bramce.

Trener Jacek Zieliński zapewnił, że drużyna przepracowała tę porażkę, jednocześnie podkreślając, że Górnik zagrał bardzo dobre spotkanie:

- Jestem pewien, że przepracowaliśmy tę porażkę. Trzeba też powiedzieć, że przegraliśmy z zespołem lepszym. Nieprzypadkowo Górnik jest liderem tabeli. Nasza analiza pokazała, że przeciwnik nie pozwolił nam na zbyt wiele. W ostatnich spotkaniach mieliśmy po kilkanaście strzałów, a w tym meczu były tylko dwa niecelne uderzenia. Nie wchodziliśmy w pole karne, gdzie byliśmy częstym gościem. Rywal nas zneutralizował i zabrał nam nasze najmocniejsze atuty, dlatego tak się skończyło.

Stwierdził także, że Korona popełniła wiele błędów w tym starciu, dzięki czemu można było wyciągnąć cenne wnioski.

- To też nie było tak, że Górnik zneutralizował nas, a my wszystko robiliśmy dobrze. Pojawiło się wiele mankamentów w naszej grze i zawodnicy wiedzą, jakie elementy są do poprawy. Mogliśmy się zachować inaczej w wielu sytuacjach. Przykładem może być gra Petera Federico w polu karnym, bo każdy był przygotowany na jego zejścia do lewej nogi, ale teoria to jedno, a praktyka to drugie. Mogliśmy wyciągnąć dużo cennych wniosków i mam nadzieję, że zrobiliśmy to.

Doświadczony szkoleniowiec będzie miał do dyspozycji wszystkich zawodników znajdujących się w kadrze Złocisto-Krwistych. Zaznaczył jednak, że Dawid Błanik nie znajduje się jeszcze w optymalnej dyspozycji, a jego powrót do gry planowany jest po przerwie reprezentacyjnej:

- Dawid trenuje razem z drużyną, ale po tak długim rozbracie z piłką nie powiem, że jest gotowy do gry. Dawid w wymiarze, w jakim na niego liczymy, wróci po przerwie reprezentacyjnej. W trakcie tej przerwy wejdzie w normalny trening, bo trudno powiedzieć, że teraz wszedł w takowy, ponieważ w trakcie tego tygodnia mikrocykl treningowy był wyraźnie zaburzony. Dawid musi mocno przepracować najbliższe dwa tygodnie. Zagramy sparing z Legią i wówczas będziemy wiedzieć, na ile procent jest gotowy.

Sobotni przeciwnik Koroniarzy katastrofalnie rozpoczął nowy sezon. Częstochowianie wygrali zaledwie jedno z ośmiu ligowych spotkań, przez co zajmują ostatnie miejsce w ligowej tabeli. Nie zakwalifikowali się także do Ligi Konferencji UEFA, przegrywając 4:5 z Hajdukiem Split w dwumeczu ostatniej rundy eliminacji do tych rozgrywek. Ponadto na początku września doszło do zmiany trenera. Dawida Kroczka zastąpił dotychczasowy szkoleniowiec Radomiaka – Tomasz Kaczmarek.

Opiekun kielczan przestrzegł jednak przed pochopną oceną rywala, zaznaczając, iż Raków będzie chciał zdobyć w Kielcach cenne punkty:

- Nie oceniamy Rakowa przez pryzmat miejsca zajmowanego w tabeli. Niedawno nastąpiła zmiana trenera – to jest nowe rozdanie. Jesteśmy przygotowani na zespół, który będzie bardzo skoncentrowany i zdeterminowany, aby wywieźć z Kielc jakąś zdobycz punktową. My też mamy przed sobą wyzwanie. Chcemy w końcu wygrać spotkanie przed własną publicznością. Nie ukrywam, że ciąży nam to. Chcielibyśmy móc zadowolić kielecką publikę oraz nas samych.

65-latek powiedział, iż spodziewał się, że Medaliki będą grały o wyższe cele, lecz nie chciał szerzej komentować sytuacji klubu z Limanowskiego 83:

- Biorąc pod uwagę potencjał piłkarski oraz finansowo-organizacyjny, to jest zespół na grę o wyższe pozycje, natomiast nie chciałbym wypowiadać się na temat Rakowa, ponieważ nie znam sytuacji. Przed startem ligi każdy zakładał jednak, że częstochowianie będą bić się o czołowe pozycje, ale zarówno życie, jak i piłka nożna bywają nieprzewidywalne.

Trener Złocisto-Krwistych powiedział, że częstochowianie słynęli z bardzo dobrej defensywy, a w jego opinii nadal dysponują bardzo jakościowymi zawodnikami:

- Z każdym przeciwnikiem nigdy nie jest łatwo. Do tej pory Raków jawił się jako solidny, poukładany w defensywie zespół, który najlepiej bronił pola karnego i blokował uderzenia w nim. Teraz mogło się to zmienić, dlatego będziemy chcieli to wykorzystać, ale osobiście dalej postrzegam Medaliki jako dobrą drużynę z jakościową kadrą i nasze przygotowania do tego meczu szły w tym kierunku.

Zieliński nie ukrywał, iż nie jest zadowolony z faktu, że Korona nie wygrywa na Exbud Arenie. Przyznał także, że drużyna będzie chciała zmienić ten stan rzeczy:

- Skoro udało się odwrócić złą, wyjazdową passę, to mam nadzieję, że zaczniemy wygrywać także w domu. Nie ukrywam, że jest to fakt, który mnie uwiera, ponieważ nasz stadion nie jest już takim atutem, jakim był kiedyś. Musimy zrobić wszystko, aby to poprawić. Każdy z nas zdaje sobie z tego sprawę i bardzo chcemy zmienić ten stan rzeczy. Głęboko wierzę w to, że zrobimy to w sobotę.

Korona Kielce zajmuje obecnie dziewiąte miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem 12 punktów, a Raków Częstochowa plasuje się na ostatniej pozycji, mając na koncie zaledwie trzy oczka. Początek spotkania o godzinie 14:45. Transmisja na antenie Radia eM Kielce i na naszej stronie internetowej – emkielce.pl.

Partnerem SPORTU w Radiu eM Kielce 107,9 FM jest Autorud - Omoda Jaecoo. Kielce, Krakowska 297A

CZYTAJ DALEJ