Sandra Drabik reprezentująca barwy Soma Gym Kick-Boxing Kielce na pewno nie wystąpi w sierpniowych Igrzyskach Olimpijskich w Rio de Janeiro. Ostatnią szansą dla bokserki na udział w turnieju olimpijskim było przyznanie jej „dzikiej karty”, niestety Komisja Trójstronna zdecydowała, że zamiast Polki do Brazylii pojedzie Judith Mbougnad z Republiki Środkowoafrykańskiej, która została sklasyfikowana na ostatnim miejscu turnieju kwalifikacyjnego dla Afryki.
„Jak to możliwe, że sportowiec tak niskiej klasy jest promowany przez Komisję Trójstronną i zatwierdzony przez AIBA na najtrudniejszy z możliwych turniejów, w którym oprócz niej zaboksuje 11 najlepszych na świecie zawodniczek? Czy ktoś wyobraża sobie rywalizację Judith z Nicolą Adams lub Ren Cancan? Międzynarodowy Komitet Olimpijski oraz AIBA najwyraźniej tak (…)Gdzie tu logika, gdzie sprawiedliwość, gdzie troska o zdrowie Bogu ducha winnych zawodniczek z Republiki Środkowoafrykańskiej i …Mikronezji.” – pisze Jarosław Drozd z fachowego portalu polskiboks.pl.
- Co mogę powiedzieć, jedni muszą ciężko pracować, żeby pojechać na IO, a inni. ..dostają miejsce tylko dlatego, że istnieją na mapie. Jest to przykre, że zawodniczki wysokiej klasy nie dostały szansy, ciężko pracując na sukces i będąc dużo wyżej sklasyfikowane na światowych listach – napisała na swoim profilu facebookowym profilu Sandra Drabik.