Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Fot. Korona Kielce
Fot. Korona Kielce
Drugi z aktów tryptyku śląskiego. Korona podejmie GKS Katowice
autor
Piotr Szczepanik
2 godzin temu

W sobotę, 25 kwietnia, Korona Kielce podejmie na Exbud Arenie GKS Katowice w spotkaniu 30. kolejki PKO BP Ekstraklasy.

Złocisto-Krwiści przystąpią do tego meczu po słabym występie z Górnikiem Zabrze, który zakończył się porażką 0:1. Jedynym nieobecnym w kieleckiej drużynie będzie Tamar Svetlin, który musi pauzować ze względu na zawieszenie za cztery żółte kartki. Trener Jacek Zieliński nie ukrywał, że jest to dla niego pewien dyskomfort, lecz zapewnił, że postara się, aby brak Słoweńca był jak najmniej widoczny:

- Już od dłuższego czasu Tamar grał z trzema kartkami, więc liczyliśmy się z tym, że ta pauza może nastąpić. Szczególnie, że środkowi pomocnicy częściej łapią kartoniki. Nie sprawdzaliśmy gry bez niego w warunkach bojowych, bo dotychczas grał od deski do deski, jednakże przyszedł taki mecz, w którym musimy sobie poradzić bez niego. Postaramy się ułożyć to tak, aby luka po nim była jak najmniej widoczna.

65-latek nie chciał zdradzić, który z graczy zastąpi 24-latka, lecz można przypuszczać, że będzie to Simon Gustafson, który ostatnimi czasy regularnie pojawia się na murawie po 60. minucie spotkania:

- Mamy różne konfiguracje na stole, pracowaliśmy nad tym na treningach, postaramy się wybrać tę najlepszą. Mamy plan i miejmy nadzieję, że w sobotę zda to swój egzamin.

- Zdaję sobie sprawę z ocen Simona przez media i kibiców oraz tego, jaka na nim ciąży presja. Z naszej strony ciągle zapewniamy mu wsparcie, wygląda coraz lepiej na treningach. Jestem przekonany, że poradzi sobie z tą rolą na boisku. Jestem spokojny – zawsze w niego wierzyłem i robię to nadal. – tak Zieliński skomentował sytuację szwedzkiego pomocnika.

Szkoleniowiec z Tarnobrzegu pochlebnie wypowiedział się o sobotnim rywalu, lecz zaznaczył, że jego drużyna musi być skupiona na sobie:

- GKS ma dobrą wiosnę, ale w głównej mierze musimy skupić się na sobie, na tym, co chcemy zaprezentować i jak ten mecz ma się potoczyć – chcemy narzucić swoje warunki. Uważam, że jesteśmy dobrze przygotowani, wszyscy piłkarze są w pełni zdrowi. Trzeba pokazać naszą siłę, jesteśmy na to gotowi i w ten sposób do tego podchodzimy. Nie narzucamy sobie spraw związanych z kryciem i tym podobnych, bo wiadomo, jak wygląda i na kim się opiera gra GieKSy. Jesteśmy już po pierwszej analizie wideo, więc wiemy, jak mamy być przygotowani do tego starcia.

Opiekun Koroniarzy docenił Bartosza Nowaka, który obecnie jest jednym z najlepszych Polaków występujących na ekstraklasowych boiskach. W tym sezonie 32-letni skrzydłowy ośmiokrotnie trafiał do bramki rywala i dziesięciokrotnie asystował:

- Nie będę się rozwodził nad siłą przeciwnika, bo tu nie o to chodzi. Omówiliśmy sobie ten aspekt podczas analizy wideo. Natomiast nie ukrywam, że dużą indywidualnością jest Bartosz Nowak, ponieważ w chwili obecnej jest jednym z lepszych zawodników na polskich boiskach i pokazuje, że ta wiosna należy do niego.

Trener kielczan podkreślił, że dotychczasowe starcia Złocisto-Krwistych z GieKSiarzami były interesujące i wyrównane:

- Podczas swojej kadencji w Koronie trzykrotnie mierzyłem się z katowiczanami. Te mecze zawsze były otwarte i ciekawe do ostatnich minut. Dwukrotnie wygrywaliśmy po bramkach w końcówce. Podejrzewam, że to spotkanie też takie będzie, ale liczę na to, że wszystko ułoży się po naszej myśli.  

Zieliński bardzo mocno liczy na mocny doping sympatyków “żółto-czerwonych” z trybun Exbud Areny:

- Nie ukrywam, że w każdym meczu domowym bardzo liczymy na kibiców, bo Exbud Arena zawsze nas niesie. Czujemy wsparcie, mamy świetnych fanów i świetny doping z ich strony. Nie ukrywam, że też liczymy na to w sobotę, bo zdecydowanie nam to pomaga.

Doświadczony szkoleniowiec zaznaczył, że nie czuje napięcia związanego z tylko trzypunktową przewagą nad strefą spadkową, ponieważ w jego opinii presja ciąży na Koronie już od dłuższego czasu:

- Presja ciąży na nas od dłuższego czasu, niezależnie jakie jest jej źródło, więc nie odczuwamy, żeby wiązała nam nogi czy działała w zły sposób. Jednakże myślę, że w tym momencie jest ona obecna w większości, o ile nie każdej drużynie Ekstraklasy. Trzeba umieć sobie z nią radzić i nauczyć się z nią żyć. Nie podejrzewam, żeby presja nas ograniczała – jestem przekonany, że staniemy na wysokości zadania. Nie szukamy ciągle negatywów, jesteśmy optymistami. Teraz przed nami mecz z Katowicami i na tym się skupiamy. Nie tworzymy teorii “co by było, gdyby”.

Korona Kielce zajmuje dwunaste miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem 37 punktów, a GKS Katowice plasuje się pięć pozycji wyżej, mając sześć oczek więcej.

Początek spotkania w sobotę o godzinie 14:45. Transmisja w Radiu eM Kielce i na emkielce.pl.

CZYTAJ DALEJ