Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Co czeka Koronę?
Damian Wysocki
2015 czerwca 06, 13:58

Piłkarze Korony Kielce na boisku w meczu Podbeskidziem zrobili to co do nich należało, czyli wygrali i zapewnili sobie utrzymanie w Ekstraklasie. Teraz wszystkich zainteresowanych futbolem w Kielcach czekają bardzo gorące dni, bowiem dalej nie wiemy jak ułoży się przyszłość klubu.

 

Od kilku lat po zakończeniu sezonu jak bumerang w przypadku Korony wraca pytanie co przyniesie najbliższa przyszłość? Niestety w tej chwili nie maluję się ona w kolorowych barwach, wariantów dalszego rozwoju sytuacji jest co najmniej kilka.

Pierwszym najbardziej pozytywnym jest przejęcie kieleckiego klubu przez prywatnego inwestora. Wówczas niemal wszystkie problemy ustąpiłyby z miejsca. Miasto, które jest właścicielem spółki prowadzi rozmowy z dwoma poważnymi podmiotami. Pierwszym z nich jest AS Roma. O zainteresowaniu Włochów  przejęciem Korony mówi się już od kilku tygodni. Podobno jedynym warunkiem, który kielecki klub miał zrobić, aby doszło do podpisania stosownych dokumentów było utrzymanie. My zrobiliśmy swoje, jak zareagują Włosi? Tego na razie nie wiemy. W minionym tygodniu coraz częściej można było usłyszeć o zainteresowaniu przejęciem Korony przez wrocławskiego biznesmena Andrzeja Kuchara. Przedsiębiorca dobrze zna się na sporcie. Przez pięc lat był głównym udziałowcem Lechii Gdańsk. Z finansowania klubu wycofał się ponieważ nie najlepiej odnosili się do niego kibice, a Kuchar złego zdania o sobie podobno nie toleruje. Komu bliżej do Korony? Trudno odpowiedzieć na to pytanie. Włodarze kieleckiego klubu razem z prezydentem powinni zrobić wszystko, aby przerwać marazm z próbą sprzedaży akcji Żółto-czerwonych. 

Największym kłopotem jest to, że wciąż nie wiemy w jakim składzie personalnym Korona przystąpi do rozgrywek T-Mobile Ekstraklasy. Pod koniec tego sezonu przekonaliśmy się że wobec urazów i zawieszeń za kartki kadra Korony była zbyt krótka, aby skutecznie włączyć się w walkę o wyższe cele. Po 30 czerwca kontrakty wygasają aż 16 zawodnikom. Tylko Jovanović, Pilipczuk, Marković, Cebula Aankour, Matulka i Sylwestrzak mają ważne umowy jeszcze przez rok. O swoim możliwym odejściu poinformował Jacek Kiełb, choć podobno prezes Marek Paproki jeszcze w najbliższych dniach ma prowadzić rozmowy dotyczące nowych kontraktów. Na konferencji prasowej po spotkaniu z Podbeskidziem Ryszard Tarasiewicz mówił, że obecny skład Korony trzeba uzupełnić, bowiem praca jaką wykonali piłkarze w obecnym sezonie była ponad siły normalnego człowieka. To, że piłkarze dograli sezon w lepszym lub gorszym zdrowiu było zasługą sztabu medycznego, który przy sprawności do samego końca utrzymywał m.in. bramkarza Vytautasa Cerniauskasa, który gdyby miał wartościowego zmiennika od miesiąca powinien nie pojawiać się na boisku. Nie pewny jest również los samego trenera, który do rozmów o nowym kontrakcie z włodarzami klubu ma usiąść na początku przyszłego tygodnia. Jedynym warunkiem, aby zatrzymać szkoleniowca w Kielcach są pieniądze. Wcale nie dla niego, bowiem Tarasiewicz pewnie przy utrzymaniu swojej dotychczasowej gaży złożyłby podpis pod nową umową. Trener kielczan nie chce też jak powiedział wielkich pieniędzy na transfery, pragnie tylko, aby w klubie był regularny przepływ gotówki, który zagwarantuję spokój i skoncentrowanie piłkarzy tylko i wyłącznie na piłce, a nie na  kwestiach poza boiskowych. Aby do tego miało dojść konieczny jest jeden warunek - znalezienie inwestora.

Ostatnie warianty, które mogą spotkać Koronę nie są  optymistyczne. W przypadku gdyby klub nie został przejęty przez prywatnego inwestora oznaczałoby to spore cięcie kosztów, aby przy minimalnym budżecie przystąpić do rozgrywek. W takiej sytuacji o przedłużeniu kontraktów z większością zawodników możemy jedynie pomarzyć. Kielczan czekałby podobny los jak w minionym sezonie GKS Bełchatów. Być może Korona przystąpiłaby do gry, ale z miejsca stałaby się murowanym kandydatem do spadku. Ostatni wariant to prawdziwy czarny scenariusz. Może okazać się, że w przypadku braku zabezpieczenia finansowego klub może zostać wycofany z rozgrywek. Wówczas spadlibyśmy zgodnie z wytycznymi PZPN-u do II ligi, co w praktyce oznaczałoby koniec piłki na wysokim poziomie w naszym mieście. 

Scenariuszy tego jak będzie wyglądała przyszłość Korony jest kilka. Miejmy nadzieję, że najbliższe dni przyniosą mądre, przemyślane decyzje. Kluczowe okaże się to czy znajdzie się chętny na akcje kieleckiego klubu. Jeśli tak może być tylko lepiej, jeśli nie to możemy powiedzieć, że najlepsze jest już za nami. Z niecierpliwością patrzymy na najbliższe godziny. O wszystkich newsach dotyczących Korony na bieżąco będziemy informować na antenie Radia eM Kielce oraz  na naszej stronie internetowej.

CZYTAJ DALEJ

0.039 ms