PGE VIVE w drugiej połowie rewanżowego meczu z Motorem Zaporoże musiało radzić sobie bez Luki Cindricia. Przyczyną nieobecności Chorwata był uraz mięśnia dwugłowego uda.
– Luka w końcówce pierwszej części poczuł nadciągnięcie w "dwójce". Nie chcieliśmy ryzykować. Na grę bez niego pozwoliło nam pięciobramkowe prowadzenie. W niedzielę lub najpóźniej w poniedziałek zostaną przeprowadzone badania, po których będziemy wiedzieć więcej – wyjaśniał trener kieleckiej drużyny, Tałant Dujszebajew.
Według wstępnych diagnoz uraz rozgrywającego nie jest na tyle poważny, aby wykluczył go z ćwierćfinałowej rywalizacji z Paris Saint Germain. Pierwszy mecz w Hali Legionów zostanie rozegrany 27 lub 28 kwietnia.