REGION
Z marmoladą, pistacją, czekoladą… Pączkowy zawrót głowy!


Dziś Tłusty Czwartek, a więc dzień, w którym nie trzeba odmawiać sobie słodkości. Kieleckie cukiernie oferują nam wypieki z różnymi nadzieniami i… w różnych cenach. Sprawdziliśmy jak wygląda sytuacja w kilku znanych lokalach.
Cukiernia „Cztery Pory Roku” oferuje nam szeroką gamę smaków pączków. Znajdziemy tam wypieki z nadzieniem różanym i wiśniowym, za które zapłacimy 9 zł. O złotówkę droższa jest wersja z nadzieniem powidłowo-śliwkowym. Za bardziej wyszukany wariant - na przykład pistację, oreo i marakuję - zapłacimy… 15 zł. Znaleźć możemy również popularną ostatnio czekoladę dubajską, za około 25 zł oraz faworki, które kosztują 150 zł za kilogram.
Przy ulicy Sienkiewicza znajduje się „Pączkarnia Tradycyjna Dobrze Nadziane”, w której za pączka z marmoladą, adwokatem, maliną, różą oraz wiśnią zapłacimy 6 zł. Za 50 groszy więcej dostaniemy słony karmel, za 8 zł Kinder Bueno a za 9 pistację.
W „Dobrej Pączkarni”, również przy ulicy Sienkiewicza, pączek różany to wydatek 7 zł. Za smak wiśniowy zapłacimy 8 zł, a za pistacjowy 10. Z okazji Tłustego czwartku pojawią się także wypieki z nadzieniem serowym.
W Cukierni „Dorotka” znajdziemy nadzienia klasyczne, jak róża czy pistacja oraz bardziej czekoladowe jak Nutella i Kinder Bueno. Ceny wahają się od 10 do 15 zł. Kupimy tam także faworki w cenie 149 zł za kg.
Z kolei przy ulicy Małej znajduje się legendarna cukiernia u Pańszczyka. Znajdziemy tam jeden klasyczny smak pączków, marmoladowy. Cena wynosi 5 zł za sztukę.
Swoją propozycję ma dla nas także Cukiernia „Białogon”. Tam na Tłusty Czwartek produkuje się aż… dwieście tysięcy pączków!
– Posiadamy w naszej ofercie klasycznego pączka z nadzieniem różanym, pączka z powidłami śliwkowymi udekorowanego skórką pomarańczową oraz z nadzieniem pistacjowym z pokruszonymi orzechami pistacji – wylicza Dawid Iwanowski z Cukierni „Białogon”
Jak dodaje, mieszkańcy kochają pączki nie tylko „od święta”.
– Na co dzień również nasze pączki cieszą się dużym zainteresowaniem. Obecnie panuje moda na pączki, zwłaszcza te premium - z powidłami czy pistacją. Ze względu na bardzo duże zamówienia pączka, całe moce skupiliśmy na tym produkcie i musieliśmy zrezygnować z faworka – wyjaśnia Iwanowski.
W ofercie „Białogonu” znajdziemy również kule serowe czy gniazdka oblane lukrem. A które rarytasy najchętniej wybierają kielczanie?
– Uwielbiam klasyczne pączki – z różanym nadzieniem, skórką pomarańczy, polane lukrem. Choć na początku nie mogłem przekonać się do pączkowych nowości, to przyznam że coraz bardziej smakują wypieki z pistacją. Jeśli chodzi o liczbę pączków, które zjadam w Tłusty Czwartek, to pięć z pewnością. Mój rekord to… jedenaście! – zdradza nam Pan Henryk.
Z kolei pani Zofia przepada za pączkowymi wariacjami.
– Nadzienie o smaku pistacji, karmelu i czekolady to moje ulubione. Choć te z marmoladą także są pyszne, to nowości skradły moje serce – opowiada.
Cóż, wszystko wskazuje na to że faworki powoli odchodzą do lamusa. Bez względu na to czym się dziś zajadacie – smacznego!
Współautor: Nina Wrzosek







![[FOTO] Kolejni partnerzy „Świętokrzyskiej Karty Zawodowej Rodziny Zastępczej”](/media/k2/items/cache/199ed03db09da61d01e8cdca901eca01_L.jpg)
