W czasie Wielkanocy doświadczamy tajemnicy odrodzenia, a zmartwychwstanie Pana Jezusa uświadamia nam, że życie zawsze zwycięża. Ale nie tylko ludzie czerpią z tej ogromnej prawdy – wiosną cały świat przyrody budzi się przecież do ponownej aktywności, udowadniając, że tajemnica odrodzenia drzemie w każdym, nawet najbardziej niepozornym stworzeniu.
Bogactwo i rozkwit roślin oraz wzmożona aktywność – a czasem i powrót z zagranicznych wojaży – zwierząt sprawiają, że wydaje się, iż cała przyroda chce wykrzyczeć głośno: przyszła wiosna!
Jednym z niezmiennych znaków wiosny są ptaki wracające z migracji. Najbardziej charakterystyczne są oczywiście bociany. Ale nie tylko one wracają do Polski po zimowaniu w ciepłych krajach. Wymienić można także jaskółki, żurawie, szpaki, czajki i gęsi. Najpóźniej, często w kwietniu, przylatują jerzyki i wilgi.
– Ptaki zdecydowanie wyśpiewują już wiosenne trele, przygotowując się do godów. Możemy to obserwować także w mieście. Las z końcem lutego również przestał być cichy. W śpiewie przodują skowronki i sikorki. Im większy ptak, tym jego głos jest łatwiej słyszalny, a niebywale spektakularny jest klangor żurawi. Te ptaki trudno zaobserwować, bo są bardzo płochliwe, ale usłyszeć z pewnością można – zauważa Paweł Kosin z Nadleśnictwa Daleszyce.
Większość „śpiochów”, a więc zwierząt zapadających w sen zimowy, otrząsnęła się już po długiej drzemce i znowu harcuje po lasach.
– Mam na myśli przede wszystkim borsuki, które – co warto zauważyć – nie zapadają w typowy sen zimowy, lecz w pewien stan hibernacji. To także jeże oraz płazy, które obecnie intensywnie migrują w celu rozrodu i złożenia skrzeku w zbiornikach wodnych. Wyjątkiem może być grupa pilchowatych, a więc nadrzewnych gryzoni, które są bardzo ostrożne, jeśli chodzi o temperaturę. Bywa, że wybudzają się ze snu dopiero w maju – opowiada.
Są i żmije…
– One wyszły ze swoich zimowych schronień już w połowie marca. Te zwierzęta, jako zmiennocieplne, muszą się nieustannie nagrzewać. Można spotkać je na dobrze nasłonecznionych polanach, łąkach i nieużytkach. Trzeba uważnie patrzeć pod nogi – żmije atakują jedynie wtedy, gdy poczują się zagrożone, a więc gdy ktoś na nie stanie bądź usiądzie – radzi leśnik.
Aktywne są także inne gady, na przykład jaszczurki i zaskrońce. Oprócz tego pojawiają się owady – na przykład trzmiele i mrówki, które pracowicie odbudowują zniszczone mrowiska.
Zwiastunem wiosny i nowego cyklu życia są oczywiście także rośliny.
– Z każdym dniem zieleni w lesie przybywa. Oczywiście jedne drzewa „startują” wcześniej – jak brzozy czy wiązy. Ale są i takie, które cierpliwie czekają na cieplejsze dni. Przykładem może być Dąb Bartek – stary cwaniak, który doskonale opanował cykl natury i wypuszcza listki czasem dopiero pod koniec maja.
Na początku dużo zielonych roślin pojawia się w runie leśnym – są to geofity, które szybko zakwitają i produkują nasiona. Nieco później zanikają, pozostając w postaci kłączy czy bulw. Kolejno rozwijają się wyższe warstwy lasu – krzewy, takie jak trzmieliny, jarzębiny czy leszczyna. Na końcu pojawiają się liście na drzewach.
Pierwsze kwiaty wiosenne to przede wszystkim przebiśniegi, ranniki zimowe oraz krokusy, które mogą zakwitać już w lutym. Wkrótce potem pojawiają się śnieżyce, cebulice, irysy żyłkowane oraz pierwiosnki.