Z najnowszych danych Wojewódzkiego Urzędu Pracy, według stanu na 31 lipca, wynika, że w naszym regionie mamy 36 292 bezrobotnych. To – mimo trwającego sezonu prac wakacyjnych – więcej niż przed miesiącem. Wśród osób bez zatrudnienia przeważają mężczyźni.
Z danych wynika, że 4991 osób – czyli prawie 14 procent wszystkich bezrobotnych – to osoby młode, do 25. roku życia. Kobiety stanowią 46,7 procent wszystkich bezrobotnych. Znaczna część osób zarejestrowanych w urzędach pracy naszego regionu nie ma prawa do zasiłku – to aż 87,9 proc. Większość bezrobotnych stanowią mieszkańcy wsi – 52,4 proc. Z kolei 7,4 procent to osoby z niepełnosprawnościami.
A jak było przed miesiącem? Według stanu na 30 czerwca liczba bezrobotnych w naszym regionie wynosiła 35 958 osób. Stopa bezrobocia w województwie świętokrzyskim osiągnęła wtedy 8,5 proc., podczas gdy w Polsce wyniosła 5,8 proc.
Skąd wzrost bezrobocia w trakcie wakacji, kiedy – teoretycznie – prace sezonowe powinny wpływać na sytuację pozytywnie?
– Jednym z powodów takiego stanu rzeczy może być zmniejszony popyt na pracę w sektorze turystycznym. Lipiec był bardzo kiepski, jeśli chodzi o turystykę w województwie świętokrzyskim. Nie było dobrej pogody, mieliśmy mniej turystów krótkoterminowych – bo tacy u nas przeważają – niż przed rokiem – wyjaśnia prof. Marek Leszczyński, ekonomista z UJK w Kielcach.
Ze statystyk ogólnopolskich wynika także, że wiele mikroprzedsiębiorstw zawiesza lub wygasza działalność.
– A to za sprawą rosnących kosztów prowadzenia działalności. Rośnie płaca minimalna, a mikrofirmy, mówiąc kolokwialnie, nie są w stanie wytrzymać konkurencji. Obecnie na rynek pracy wchodzą także absolwenci – zauważa ekonomista.
Najgorzej sytuacja wygląda w powiecie opatowskim – tam stopa bezrobocia wynosi 15,8 proc. Najlepiej jest natomiast w powiecie buskim, gdzie sięga ona 5,1 proc.