Wskazanie miejsc schronienia dla uczniów i nauczycieli, przeprowadzenie wizji lokalnej budynku oraz wyznaczenie tras przemieszczania się na wypadek zagrożenia – między innymi takie zadania stoją teraz przed dyrektorami szkół. Do świętokrzyskich placówek trafiły już instrukcje wydane przez MSWiA.
Jak wyjaśnia Józef Bryk, wojewoda świętokrzyski, każda szkoła musi dostosować otrzymane wytyczne do swoich potrzeb.
– Trzeba wziąć pod uwagę infrastrukturę szkoły i kategorię alarmu. Podstawową kwestią jest rozpoznanie sygnału: czy jest to alarm o zagrożeniu z powietrza, czy sygnał strażacki. Pamiętajmy, że ten drugi trwa zwykle krócej niż minutę – 30 lub 40 sekund. Główny sygnał, modulowany i trwający trzy minuty, oznacza ogłoszenie alarmu. Jego odwołanie to trzyminutowy sygnał ciągły. Później szukamy w telefonach informacji z RCB, sprawdzamy komunikaty w mediach i dostosowujemy swoje zachowanie do przekazywanych informacji – przypomina wojewoda.
Jak mówi Piotr Łojek, świętokrzyski kurator oświaty, dyrektor szkoły, w porozumieniu z organem prowadzącym musi przeprowadzić wizję lokalną budynku.
– A więc określić i wskazać miejsca, które będą schronieniem dla uczniów i kadry pedagogicznej. Jeżeli takich miejsc w szkole nie ma, do dyrektora należy ich zorganizowanie i opisanie. Instrukcja, która trafiła do szkół, określa również podział obowiązków. Dyrektor jest koordynatorem całej akcji, natomiast nauczyciele i pracownicy niepedagogiczni odpowiadają za uczniów – wyjaśnia kurator.
Jak dodaje, najlepiej, aby miejscem schronienia były piwnice. Nie każda szkoła jednak nimi dysponuje.
– Muszą to być miejsca bez okien lub z ich niewielką liczbą, w razie potrzeby zabezpieczone foliami przeciwodłamkowymi. Najlepiej, aby od ściany zewnętrznej oddzielały je dwie ściany wewnętrzne. Mogą to być również korytarze lub przejścia – ich wybór należy do dyrektorów. Opisana jest także procedura powiadamiania rodziców. Bardzo ważne jest to, że podczas alarmu rodzice nie będą mogli odbierać dzieci ze szkół, gromadzić się przed budynkami ani blokować dojazdu – wylicza Piotr Łojek.
Kolejnym zadaniem dyrektorów będzie przeszkolenie kadry pedagogicznej, przydzielenie jej konkretnych obowiązków, a także poinformowanie rodziców i dzieci o obowiązujących procedurach.