Wakacyjny wyjazd i chwalenie się wypoczynkiem w sieci – to może być prosta droga do włamania. Niestety, współcześnie rabusie mogą śledzić naszą aktywność w portalach społecznościowych, a najprostszym sposobem na uchronienie się przed niechcianą wizytą jest… dobry sąsiad.
Jak wylicza podkom. Małgorzata Perkowska-Kiepas, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Kielcach, tylko w maju i czerwcu w Kielcach i powiecie kieleckim doszło do 74 kradzieży z włamaniem.
– W tę liczbę wliczają się także takie zdarzenia jak kradzieże paliwa z baku czy nieuprawniona płatność kartą płatniczą. W ubiegłym roku, w analogicznym okresie, odnotowaliśmy 72 takie zdarzenia – informuje.
Jak dodaje, okres wakacyjny to czas, kiedy pozostawione bez nadzoru mieszkania mogą stać się celem włamywaczy. Warto więc przed wyjazdem poświęcić kilka minut na odpowiednie zabezpieczenie swojego domu.
– Przede wszystkim należy dokładnie zamknąć wszystkie okna i drzwi oraz upewnić się, że sprawne są zamki i inne zabezpieczenia. Dobrym rozwiązaniem jest poproszenie zaufanego sąsiada lub członka rodziny o doglądanie mieszkania, opróżnianie skrzynki pocztowej czy włączenie wieczorem światła – radzi.
Współcześnie wielu z nas chwali się zdjęciami z wypoczynku na portalach społecznościowych. Warto to jednak zrobić już po powrocie do domu.
– Takie informacje mogą być przydatne dla osób, które szukają okazji do włamania. To kilka prostych zasad i środków ostrożności, które mogą sprawić, że po powrocie z urlopu zastaniemy nasze mieszkanie dokładnie w takim stanie, w jakim je pozostawiliśmy – dodaje Perkowska-Kiepas.
Częstą praktyką włamywaczy jest wybieranie budynków, w których trwają remonty. Zanim zdecydują się na działanie, dokładnie obserwują okolicę i mieszkańców.
Innym sposobem jest także oznaczanie drzwi: przyklejanie małych karteczek albo wkładanie czegoś w drzwi, co jest dla złodzieja znakiem, że drzwi od dawna nie były otwierane.