Parkowanie na przejściu dla pieszych czy w miejscu objętym zakazem, ale także wchodzenie na jezdnię bez upewnienia się, że można to zrobić bezpiecznie, a nawet wprost pod nadjeżdżający samochód. Między innymi do takich wykroczeń – zarówno ze strony pieszych, jak i kierowców – dochodzi w rejonie szkół, zwłaszcza o poranku.
Jak zauważa nadkom. Mariusz Bednarski ze świętokrzyskiej drogówki, głównym „grzechem” rodziców odwożących dzieci do szkoły jest pośpiech.
– To zły nawyk, który może powodować niebezpieczne zdarzenia w ruchu drogowym. Do tego dochodzą m.in. nieustępowanie pierwszeństwa, na przykład w rejonie przejścia dla pieszych, nieprawidłowe wyprzedzanie oraz nadmierna prędkość – wylicza policjant.
Jak dodaje, jedną z najczęstszych wymówek kierowców jest: „To tylko na chwilę”.
– W takich sytuacjach, parkując na chodniku czy na przejściu dla pieszych, kierowca ignoruje bezpieczeństwo innych uczestników ruchu. Do wypadku również może dojść w ciągu tej krótkiej chwili. Zachęcamy, aby wcześniej wybierać się do szkoły, a jeżeli już się spóźnimy, nie gonić „na złamanie karku”. Zwracajmy uwagę zarówno na siebie, jak i na innych uczestników ruchu drogowego – apeluje nadkom. Bednarski.
Nieostrożność zdarza się również pieszym. Do najczęstszych wykroczeń należy wchodzenie na przejście dla pieszych ze smartfonem w ręku i bez wcześniejszego upewnienia się, czy można bezpiecznie przejść przez jezdnię.
Policyjne prelekcje na temat bezpieczeństwa na drogach będą odbywać się w świętokrzyskich szkołach przez cały wrzesień.