Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Nasza sonda: Mieszkańcy regionu nie wiedzą, gdzie są schrony
autor
Aleksandra Rękas
2026.09.25 10:26

Postanowiliśmy zapytać mieszkańców regionu, czy wiedzą, jak zareagować na syreny alarmowe i gdzie znaleźć najbliższy schron oraz czy są zadowoleni z poziomu informacji na ten temat, za który odpowiadają stosowne instytucje. Wyniki naszej sondy udowadniają, że  wciąż brakuje rzetelnej i praktycznej wiedzy na ten temat i że bez zakrojonej na szeroką skalę kampanii informacyjnej będziemy mieć problem.

Poniżej kilka wypowiedzi z naszej sondy. Zebrał je Karol Bąk.

Pani Małgorzata: Mieszkam na Ślichowicach. Mogę powiedzieć, że wiem, bo czytam na ten temat, ale brak mi takich konkretnych informacji... Zbyt dużo jest teraz tych informacji na temat tego, jak się należy zachować. Nie wiadomo, czy słysząc alarm, powinnam się ewakuować, czy to próba. Mieszkam na czwartym piętrze bez windy i obawiam się, czy ja to wszystko ogarnę, jakby coś się działo. Przyznam, że myślę o tym ze łzami w oczach. Nie wiem, jak wtedy się zachowam, nie wiem, czy będę uciekać. Załóżmy, że jestem już na ziemi... Ale gdzie mam iść? Nie wiem.

Pani Bożena: Jestem z ulicy Małej, ale wcześniej mieszkałam na ulicy Żeromskiego i tam jest schron, bardzo piękny, dla chyba wszystkich mieszkańców. Natomiast u mnie to jest tylko głęboka piwnica, bo mieszkam w starej kamienicy. Myślę, że mogłabym spanikować, nie wiedząc, co mam robić. Trzeba się jednak dokształcać.

Pan Mateusz: Obecnie jestem skazany tylko na własną inicjatywę. Tak, wiem, jak się zachować. Tylko co z tego, że jest wiedza, skoro nie ma środków?

Pani Mariola: Nie wiem, nie jestem zorientowana. Kiedyś u nas byli strażacy, zajrzeli do piwnicy i powiedzieli, by w razie zagrożenia schować się w piwnicy. Wiem, że trzeba się schować jak najdalej od okien, mieć jakieś zabezpieczenie, żeby coś nie przygniotło człowieka.

Pan Stefan: Nic o tym nie wiem. Mieszkam na Stoku, tam chyba nie ma żadnego schronu.

Pan Piotr: Nie mam pojęcia, gdzie w Kielcach jest jakikolwiek schron. Natomiast jestem spoza Kielc, ze wsi, także ewentualnie schron jest u mnie w piwnicy. Jeżeli chodzi o alarmy, to orientuję się, natomiast musiałbym sobie jeszcze odświeżyć tę pamięć. Nie będę szukał schronu, jakby coś się działo – schodzę do swojej piwnicy. Tam nie ma okien, więc będzie bardziej bezpiecznie. Tam mam trochę żywności. Nie wierzę w to, że schrony w mieście są przygotowane: w Kielcach mamy sieć schronów przeciwatomowych jeszcze z czasów komuny, które podobno zarastają pleśnią i są zalane wodą w dużej mierze. Uważam, że informacja na ten temat w naszym mieście jest zerowa.

Dlaczego tak niewielu z nas wie, jak zareagować na alarm? Czy miejskie schrony są przygotowane? I jak odróżnić sygnał próbny od realnego zagrożenia? Między innymi na takie pytania będziemy odpowiadać w cyklu audycji oraz materiałów, które już wkrótce wystartują na naszej antenie i stronie internetowej.

CZYTAJ DALEJ