Aż 49 procent mieszkańców województwa świętokrzyskiego deklaruje, że gdyby mieli lepszą pracę i pieniądze, chętnie przeprowadziliby się gdzie indziej. Ponadto 39 procent mieszkańców Kielc rozważa przeprowadzkę na wieś. To wnioski z raportu „To my. Lokalnie 2026” portalu Nieruchomości-online.pl.
Z badania przeprowadzonego na ponad 4 tysiącach Polaków wynika, że zadowolenie z ogólnych warunków życia w naszym regionie deklaruje zaledwie 59 proc. respondentów – podczas gdy średnia krajowa wynosi 71 proc. Tylko 33 proc. mieszkańców mówi wprost: „po prostu lubię to miejsce i dobrze mi się tu żyje”. To również najniższy wynik wśród wszystkich województw.
– Czynnikiem, który decyduje o tym, czy jesteśmy zadowoleni, czy nie, jest gospodarka i rynek pracy. Widać to również w badaniach dotyczących młodych ludzi. Dla nich nie ma tu satysfakcjonujących perspektyw rozwoju, dobrze płatnej pracy, możliwości pracy w międzynarodowych zespołach czy awansu zawodowego – mówi dr Magdalena Piłat-Borcuch, socjolog z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego.
Jak już pisaliśmy, aż 39 procent Kielczan rozważa przeprowadzkę na wieś. Co jednak ciekawe, gdy respondenci zostali zapytani o marzenia (przy założeniu, że stać ich na wszystko), to wsi… nie wskazał nikt. 28 procent chciałoby mieszkać w spokojnej dzielnicy dużego miasta, a 26 procent w centrum. Z czego wynika ta różnica?
– Tutaj głównym powodem jest kryzys mieszkaniowy. Chcielibyśmy żyć w dużym mieście, ale mieć spory apartament albo dom. A ponieważ nas na to nie stać to szukamy innego rozwiązania. Wybieramy dom pod miastem, bo kosztuje podobnie co mieszkanie w Kielcach – tłumaczy dr Magdalena Piłat-Borcuch.
A jaki jest nasz największy problem według autorów badania? Praca.
Zarówno w Kielcach, jak i poza nimi mieszkańcy wskazują na brak możliwości zatrudnienia. Aż 47 proc. planuje szukać pracy gdzie indziej, a 29 proc. zamierza przeprowadzić się w ciągu najbliższych dwóch lat. To znajduje też potwierdzenie w danych wyszczególnionych w nagłówku: prawie połowa mieszkańców Świętokrzyskiego deklaruje, że w przypadku znalezienia lepszej pracy chętnie wyprowadzi się gdzie indziej.
– To jest smutny obraz z tych danych, choć nie zapominajmy, że są to deklaracje i niekoniecznie muszą zamienić się w rzeczywistość. Pokazują jednak, że nastroje społeczne są nieciekawe. Problem słabo funkcjonującego rynku pracy, czyli mało atrakcyjnych ofert pod względem wynagrodzenia, ale też możliwości rozwoju, jest bolączką od lat – mówi prof. Marek Leszczyński, ekonomista z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego.
Zdaniem ekonomisty problemem jest między innymi struktura gospodarki regionu. Dominują w niej mikro- i małe przedsiębiorstwa, które mają ograniczone możliwości. To z kolei utrudnia tworzenie dobrze płatnych miejsc pracy i inwestowanie w nowoczesne technologie.
Na sytuację wpływa również położenie województwa.
– Kraków, Warszawa, Łódź i aglomeracja Śląska. Odległość do tych aglomeracji jest nieduża, co zachęca do wyprowadzki, a jednocześnie zniechęca potencjalnych dużych inwestorów do lokowania tutaj pieniędzy – dodaje prof. Marek Leszczyński.
Mimo wielu minusów mieszkańcy Świętokrzyskiego wyraźnie doceniają kilka mocnych stron swojego miejsca.
Najwyżej oceniane są dostęp do sklepów i usług, tereny zielone oraz poczucie bezpieczeństwa. Kielczanie szczególnie chwalą swoją najbliższą okolicę (83 proc. zadowolonych), nieruchomość, w której mieszkają (80 proc.), tereny rekreacyjne (77 proc.) i dostęp do kultury (80 proc.). Wielu respondentów podkreśla spokój, ciszę i zieleń. W skali całego województwa tereny zielone i bezpieczeństwo również należą do najlepiej ocenianych aspektów życia.