To może być komunikacyjny przełom dla południowej części województwa świętokrzyskiego. Włodarze gmin i powiatów z regionu oraz Małopolski połączyli siły, aby stworzyć nowe połączenie kolejowe. Projekt, który ma połączyć Kraków z Buskiem-Zdrojem przez Kazimierzę Wielką, nabiera coraz wyraźniejszych kształtów.
Kwestia utworzenia nowego połączenia była przedmiotem wtorkowego 14 kwietnia spotkania samorządowców w Starostwie Powiatowym w Kazimierzy Wielkiej.
Inicjatywa zrodziła się z potrzeby skomunikowania Kazimierzy Wielkiej z Krakowem, jednak szybko przekształciła się w projekt o znacznie szerszym zasięgu. Starosta kazimierski Jan Nowak wyjaśnia, że tylko połączenie z Buskiem daje inwestycji realną szansę na sukces i finansowanie z budżetu państwa.
– W pierwszej wersji dyskutowaliśmy o tym, aby ta kolej połączyła Kazimierzę z Krakowem. Doszliśmy jednak do wniosku, że najlepszym rozwiązaniem będzie połączenie Krakowa z Buskiem, gdyż Busko ma już połączenie kolejowe z całym krajem. Moglibyśmy wtedy mówić o realnej linii alternatywnej w stosunku do obecnych nitek transportowych w stronę Kielc czy Warszawy – tłumaczy starosta Nowak.
Samorządowiec podkreśla, że planowane podpisanie listu intencyjnego w tej sprawie to jasna deklaracja walki o interesy mieszkańców.
– Głównym zadaniem, które sobie wyznaczyliśmy, jest ograniczenie zjawiska wykluczenia komunikacyjnego. Widzimy duże zapotrzebowanie mieszkańców na wykorzystanie kolei w codziennych podróżach. Choć list nie rodzi na razie zobowiązań finansowych, stanowi oficjalny wyraz woli współpracy i przekonania decydentów do wpisania tego kierunku w strategie rozwoju państwa.
Przewodniczącym komitetu sterującego projektem został burmistrz Buska-Zdroju Jerzy Szydłowski. Jego zdaniem nowa linia to nie tylko wygoda dla podróżnych, ale przede wszystkim silny impuls gospodarczy dla uzdrowiskowego trójkąta: Busko – Kazimierza – Wiślica.
– Inicjatywa rozlewa się z Krakowa na Busko i to jest bardzo dobra wiadomość. Przekonywaliśmy partnerów, że przedłużenie tej kolei i włączenie jej w system Busko–Kielce ma ogromne uzasadnienie rozwojowe nie tylko dla regionu, ale dla całej Polski – mówi burmistrz Szydłowski. – Busko, Kazimierza i Wiślica to kluczowe miejsca turystyczne i uzdrowiskowe, cieszące się dużym zainteresowaniem mieszkańców południa kraju. Turystyka prozdrowotna rozwija się tu od lat i stanowi fundament lokalnej gospodarki. Ta inwestycja może się spiąć finansowo dzięki dużemu potencjałowi pasażerskiemu.
We wtorkowym spotkaniu w Starostwie Powiatowym w Kazimierzy Wielkiej wziął udział także wicewojewoda świętokrzyski Michał Skotnicki. Podkreślił on, że nowa linia ma wypełnić tzw. „białą plamę” na mapie transportowej Polski.
– Tu wszystko przemawia za budową tej linii. Nie powstanie kolejna ślepa linia kończąca się na Proszowicach, lecz połączymy ją z Buskiem i wyeliminujemy dwie dotychczasowe „ślepe” nitki – zaznacza wicewojewoda. – Ta część regionu stanie się ważnym korytarzem komunikacyjnym z południowo-wschodniej Polski przez Kielce do Łodzi, Centralnego Portu Komunikacyjnego i Warszawy. Obecne linie kolejowe są już maksymalnie wykorzystywane, dlatego nowa jest niezbędna. Inwestycja może mieć także znaczenie militarne, zwiększając bezpieczeństwo państwa w obecnych realiach – dodaje.
Kolejny krok w kierunku realizacji tej wizji zostanie podjęty już w maju. W Busku-Zdroju zaplanowano spotkanie z udziałem marszałków obu województw oraz przedstawicieli PKP PLK i PKP Intercity.
Samorządowcy liczą, że wspólne działania pozwolą wpisać budowę linii Kraków – Kazimierza Wielka – Busko-Zdrój do Krajowego Planu Kolejowego.