Seniorka uwierzyła w historię o rzekomym wypadku drogowym, a następnie wraz z córką przekazała oszustom 235 tysięcy złotych. Policjanci ponawiają apele o ostrożność i przypominają, by zawsze weryfikować prośby o pieniądze.
Z 83-latką z powiatu starachowickiego skontaktował się fałszywy policjant.
– Poinformował ją, że osoba z jej najbliższej rodziny spowodowała wypadek drogowy, w wyniku którego zginęły dwie osoby. Aby uwiarygodnić przedstawioną historię, w trakcie rozmowy seniorka usłyszała również głos kobiety podającej się za członka jej rodziny. Oszuści przekonywali, że w związku ze zdarzeniem potrzebna jest znaczna suma pieniędzy, która ma zostać przekazana rodzinom osób, które zginęły w rzekomym wypadku – wyjaśnia asp. Paweł Kusiak z KPP w Starachowicach.
83-latka opowiedziała o całej sytuacji swojej 53-letniej córce. Niestety, obie panie były przekonane, że pomagają bliskiej osobie, i wspólnie zgromadziły 235 tysięcy złotych.
– Następnie przekazały pieniądze mężczyźnie podającemu się za policjanta. Dopiero po pewnym czasie kobiety skontaktowały się z bliskimi i ustaliły, że nikt z rodziny nie uczestniczył w takim zdarzeniu drogowym. Wówczas zorientowały się, że padły ofiarą oszustwa – dodaje funkcjonariusz.
Mundurowi przypominają, że oszuści wykorzystują silne emocje, strach o najbliższych oraz presję czasu. Podszywają się nie tylko pod policjantów, ale także pod prokuratorów, adwokatów czy członków rodziny.
Policja apeluje, aby w każdej sytuacji wymagającej przekazania pieniędzy zachować spokój i zweryfikować tożsamość rozmówcy.