Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
prof. Adam Massalski: Seminarium duchowne jest najstarszą uczelnią w Kielcach
autor
Katarzyna Bernat
2026.06.10 11:11

Gościem audycji: "Historia na fali" w czwartek 11 czerwca będzie prof. Adam Massalski, były rektor Akademii Świętokrzyskiej,  historyk IPN w Kielcach. Początek godz. 20.

Mija 300 lat od powołania seminarium duchownego, najstarszej uczelni w regionie. Jakie były jej początki?

Kielce należały wówczas do, największej w Koronie Polskiej, diecezji krakowskiej. W jej skład, oprócz Kielecczyzny, wchodziła też Lubelszczyzna. Było więc wiele kościołów, w których potrzebni byli księża, biskupi zastanawiali się nad ich kształceniem, aby zaspokoić zapotrzebowanie tak dużego terenu. Wówczas istniało seminarium w Krakowie, niewielkie w Lublinie oraz jezuici kształcili księży w Sandomierzu. Biskup krakowski Felicjan Konstanty Szaniawski, postanowił założyć seminarium w Kielcach, a mógł przeprowadzić swój zamiar, ponieważ był wpływowym człowiekiem i należał do bliskich współpracowników króla Augusta II.

            Kielce były wtedy niewielkim miasteczkiem położonym w powiecie chęcińskim i stanowiły prywatną własność biskupów krakowskich. Położone były na terenie olbrzymich włości biskupich. Miały więc zaplecze ekonomiczne, aby móc utrzymać seminarium duchowne.

            Biskup myślał kompleksowo. Chcąc zapewnić kandydatów do seminarium zaplanował, aby obok powstała niższa szkoła średnia, o trzech klasach, ale kształcąca w systemie dwuletnim, czyli miała sześć klas.

Kto kształcił przyszłych kleryków?

W tym czasie w Polsce w kwestii kształcenia dominowały dwa zakony: jezuici i pijarzy. Były też inne zgromadzenia, które także miały swoje możliwości edukacyjne, ponieważ prowadzili własne seminaria duchowne, jak na przykład księża "Communis Vita", czyli "wspólnego życia", potocznie zwani księżmi komunistami lub bartoszkami, od założyciela Bartłomieja Holzhausera. Z tego zgromadzenia rekrutowali się jedni z pierwszych wykładowców w kieleckim seminarium. Biskup sprowadził ich do Kielc z Węgrowa na Mazowszu. Oni też prowadzili jedno seminarium w Warszawie.

Czy wykładowcy rekrutowali się też z kapituły kieleckiej?

Kapituła składała się z kilku prałatów i kanoników, byli to księża dobrze wykształceni, pochodzący z zamożnych rodów arystokratycznych i szlacheckich, ale oni nie przebywali w Kielcach. Tutaj mieli swoich zastępców, czyli wikariuszy. Członkowie kapituły przebywali zwykle na dworze biskupim w Krakowie.

Według Pana Profesora, czy powstanie uczelni przyczyniło się do rozwoju Kielc?

W XVIII wieku i XIX wieku, te kilkanaście wykształconych osób, wykładowców oraz nauczycieli, stanowiło duży potencjał intelektualny, który wpływał na charakter miasta. Ta silna grupa osób wpływowych, wykształconych duchownych, budowała atmosferę miasta. Istnienie szkoły średniej, było też okazją do zarobku mieszczan wynajmujących stancję uczniom, którzy głównie pochodzili z zamożnych rodzin szlacheckich. Kielce miały więc możliwość utrzymania wyższego poziomu. W XIX wieku były miastem gubernialnym, czyli wojewódzkim i przez długi czas utrzymywały swoją pozycję. Dlatego, że miasto miało centrum oświatowe na poziomie średnim, pół wyższym, a później wyższym, niewątpliwie to przyczyniło się do jego rozwoju.

Dziękuję za rozmowę.

Katarzyna Bernat

Więcej o początkach seminarium duchownego, najstarszej wyższej uczelni w Kielcach, która liczy 300 lat, opowiemy w audycji "Historia na fali" w czwartek 11 czerwca, początek godz. 20 w Radiu eM.

 

CZYTAJ DALEJ