Kilka dni temu dowiedzieliśmy się, że podczas najbliższej sesji Rady Miasta rajcy będą omawiać kwestię administracyjnego powiększenia Kielc. Tymczasem, jak się okazuje, przeciwko pomysłowi protestują zarządcy okolicznych gmin.
I mówimy tu w zasadzie o wszystkich wójtach i burmistrzach. Skąd tak mocna reakcja? Pytamy o to m.in. wójta Damiana Sławskiego z Miedzianej Góry.
– Na takiej zmianie zdecydowanie straciliby nasi mieszkańcy. Peryferie Miedzianej Góry graniczące z Kielcami są bowiem dobrze doinwestowane – posiadamy tam solidną infrastrukturę drogową, wodociągi, kanalizację, świetlicę wiejską oraz komunikację miejską. Gdy spojrzymy nieco dalej, na peryferie samych Kielc, dostrzegamy ogromną różnicę. To wyraźnie pokazuje, że dbamy o każdą miejscowość, także te położone na obrzeżach. Niestety, w Kielcach nie można tego zaobserwować – komentuje Damian Sławski.
Na podobne aspekty uwagę zwraca wójt najbogatszej gminy w województwie świętokrzyskim.
– Jestem bardzo sceptyczny i zdecydowanie krytykuję ten pomysł. Proponuję, by miasto Kielce skupiło się na rozwiązywaniu problemów w swoich własnych granicach administracyjnych, zamiast przenosić je poza teren miasta. Na takie rozwiązanie nie będzie ani mojej zgody, ani zgody mieszkańców gminy Nowiny. Przede wszystkim to właśnie mieszkańcy powinni mieć decydujący głos w każdej tego typu sprawie. Obecnie stanowisko moje oraz mieszkańców jest jasne: nie jesteśmy zainteresowani takim scenariuszem. Radzimy sobie dobrze i sami chcemy decydować o naszej przyszłości – mówi Łukasz Gryń, wójt gminy Nowiny.
Oświadczenie utrzymane w niemal identycznym tonie umieściła również Teresa Jakubowska, burmistrz Miasta i Gminy Piekoszów.
„Nie ma i nie będzie mojej zgody na to, aby wyzwania demograficzne, rozwojowe, finansowe czy przestrzenne Kielc były rozwiązywane kosztem mieszkańców, przedsiębiorców oraz stabilności naszej małej ojczyzny. Piekoszów to prężnie rozwijający się samorząd, który latami ciężkiej pracy – zarówno władz, jak i całej lokalnej społeczności – wypracował swoją pozycję, niezależność i potencjał gospodarczy. Prawdziwy rozwój województwa świętokrzyskiego powinien opierać się na partnerskiej i lojalnej współpracy w ramach aglomeracji, a nie na działaniach osłabiających sąsiednie, dynamicznie […]”, czytamy we wpisie.
Jak więc widzimy sprawa ewentualnego poszerzenia administracyjnych granic Kielc może – i to mimo zgody samych radnych – nie być taka prosta.