Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Fot. Michał Łosiak
Fot. Michał Łosiak
Wykrywa i likwiduje zagrożenie. Przełomowe rozwiązanie zwiększy bezpieczeństwo
autor
Michał Łosiak
2026.09.10 12:52

Specjalistyczna platforma zwalczająca drony powstaje w skarżyskiej firmie J&C Armament. Podczas Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach podpisano specjalne porozumienie o współpracy instytucji i przedsiębiorstw w tym projekcie. Prace nad maszyną trwają od dwóch miesięcy i już widać ich efekty.

Modułowa bezzałogowa platforma lądowa UGV powstaje we współpracy z białostocką firmą Alex. Jej zadaniem będzie wykrywanie i neutralizacja zagrożenia – głównie dronowego – zarówno poprzez obraz, jak i dźwięk.

– Ojcem chrzestnym tego pomysłu jest Piotr Ziółkowski, dyrektor generalny Głównego Urzędu Miar, który zaraził nas swoją ideą systemu „Pustułka”, opartym na dziesiątkach sensorów dźwiękowych, mierzących poziom hałasu w miastach. Na tej bazie stworzymy rozwiązanie skanujące dźwięki, a nie tylko przestrzeń radiową. Maszyna będzie więc nie tylko widziała, ale i słyszała. Obserwując konflikty na Bliskim Wschodzie, czy na Ukrainie widzimy, że drony stanowią największy problem, bo przenikają przez systemy obrony i powodują duże zniszczenia. Będziemy je przechwytywać na dystansie od 200 do 300 metrów. Jeśli chodzi o broń, to posłużymy się amunicją defragmentującą, co jest niezwykle istotne w warunkach miejskich, gdzie mamy szkoły, szpitale i zakłady produkcyjne – podkreślał Rafał Cygański, prezes J&C Armament.

Po dwóch miesiącach prac powstała platforma, która jeździ, posiadając w sobie pomysł Politechniki Świętokrzyskiej z napędem dualny, czyli elektrycznym i spalinowym. Aktualnie inżynierowie pracują nad zawieszeniem i uzbrojeniem oraz integracją wielu systemów. Niektóre elementy testowane są już podczas wojny na Ukrainie.

– Szukaliśmy nowych rozwiązań i pomysłu na biznes. Jako firma wykonywaliśmy elementy dla Rafała Cygańskiego. Pojawiła się pomiędzy nami chemia. Po pewnym czasie wziąłem udział w spotkaniu, na którym mówił o tym rozwiązaniu. Od razu zauważyłem w tym potencjał i dołączyliśmy do tego projektu – mówił Tadeusz Ożarowski, prezes firmy Alex.

Pomysł zgromadził wokół siebie liczne grono instytucji. Wśród nich jest Politechnika Świętokrzyska, Politechnika Białostocka i Główny Urząd Miar, a także spółki Quantum Quest i Svantek. W Targach Kielce podpisano w tej sprawie specjalne porozumienie.

– To dla mnie jako marszałka jest niezwykle istotne, bo pokazuje, że Targi Kielce to nie jest tylko miejsce prezentacji nowoczesnych technologii, ale również miejsce, w którym powstają projekty służące nowoczesnemu bezpieczeństwu Polski. Bardzo się cieszę i gratuluję wszystkim państwu tego projektu. Radość jest tym większa, że mamy już jedno konsorcju, które zrealizuje także projekt „Pustułka”. Cieszę się, że możemy te działania wspierać jako samorząd województwa świętokrzyskiego – tłumaczyła Renata Janik, marszałek województwa świętokrzyskiego.

W kieleckim ośrodku wystawienniczym obecna była także Wiesława Burnos, wicemarszałek województwa podlaskiego.

– Jestem tutaj, ażeby na świecie był pokój oraz by nasi mieszkańcy – dzieci, wnuki i rodziny – byli bezpieczni. Gratuluję zatem pomysłu, który się do tego przyczynia – dodała.

Prawdopodobnie w ciągu półrocza firmy zaprezentują niemal gotowy produkt.

GALERIA

CZYTAJ DALEJ