Na kieleckich bazarach pojawiły się już pierwsze truskawki, jednak ich ceny wciąż są dość wysokie. Za kilogram owoców trzeba zapłacić od 16 do 18 złotych. Czereśnie są jeszcze trudno dostępne, a jeśli już pojawiają się na stoiskach, kosztują około 30 zł za kilogram. Dla porównania, w jednej z dużych sieci handlowych w Polsce pół kilograma truskawek kosztuje obecnie około 15 złotych.
Sprzedawcy przyznają, że obecne ceny wynikają przede wszystkim z wczesnego etapu sezonu oraz warunków pogodowych.
– Mam obecnie truskawki z upraw tunelowych w cenie 18 złotych za kilogram. Myślę, że w najbliższym czasie ceny powinny zacząć spadać, choć wiele zależy od pogody. W ubiegłym roku o tej porze było podobnie. Czereśni jeszcze nie sprzedaję, bo to dopiero początek sezonu – mówi pani Lila, sprzedawca na kieleckim bazarze.
Podobne ceny można znaleźć na większości stoisk.
– Truskawki sprzedaję po 18 złotych za kilogram. To polskie owoce, ale jeszcze z upraw pod folią. Z czasem, gdy pojawią się owoce gruntowe, ceny na pewno będą niższe – mówi pan Jan, sprzedawca.
Kupujący zwracają uwagę nie tylko na ceny, ale także na smak owoców.
– Ceny truskawek są jeszcze wysokie, ostatnio płaciłem nawet 20 złotych za kilogram. Jeśli chodzi o smak, to jeszcze nie jest to to, czego oczekujemy latem. Czuć, że owoce pochodzą z upraw pod folią, a nie z pola. Czereśni praktycznie jeszcze nie widziałem, chyba jest na nie za wcześnie – mówi pan Jerzy, klient bazaru.
Handlowcy przewidują, że wraz z poprawą pogody i większą dostępnością owoców z krajowych upraw ceny będą stopniowo spadać.