Policjanci nadal poszukują sprawcy, który w nocy z 3 na 4 sierpnia podpalił drzwi wejściowe do kościoła św. Józefa na kieleckim Szydłówku. Zdaniem proboszcza parafii było to celowe działanie, które mogło doprowadzić do pożaru całej świątyni.
Do zdarzenia doszło przed północą z poniedziałku na wtorek.
- Ktoś podłożył ogień pod drzwi wejściowe do kościoła od strony ulicy Marszałkowskiej. Drzwi zostały częściowo zwęglone i okopcone. Na szczęście znalazły się osoby, które w porę zainterweniowały i ogień nie przedostał się do wnętrza świątyni – informuje ks. Karol Zegan, proboszcz parafii pw. św. Józefa Robotnika w Kielcach.
Przyznaje, że trudno jest mu określić, czym kierował się sprawca.
- Nie wiemy kto się czym kierował, ale podkładając ogień pod drzwi, podkładał ogień pod kościół, co znaczy, że ktoś czynił to w celu jego dewastacji. Ta sytuacja jest bardzo przykra dla mnie, kapłanów, którzy pracują w naszej parafii, a także dla całej wspólnoty parafialnej. Modliliśmy się w intencji tych osób – mówi.
Ks. Karol Zegan podkreśla również, że to pierwszy taki incydent w parafii.
- To dla nas ogromne zaskoczenie. Teren kościoła nie jest ogrodzony i wiele osób przechodzi tędy między osiedlami zarówno w dzień, jak i w nocy, ale nigdy nie dochodziło do aktów wandalizmu, takich jak malowanie po elewacji czy niszczenie świątyni – zaznacza.
O podpaleniu drzwi wierni dowiedzieli się podczas Mszy Świętych następnego dnia. Jak przyznają, trudno im uwierzyć w to, co się wydarzyło, są oburzeni, ale i zaskoczeni.
- Nie mieści mi się w głowie, że ktoś chciał podpalić kościół. Słyszałam o takich przypadkach za granicą, ale w Polsce zdarzały się bardzo rzadko. Jestem wstrząśnięta, bo kościoły i kaplice zawsze były u nas otaczane szacunkiem. Trzeba się modlić za tych, którzy robią takie rzeczy, bo nie wiedzą, co czynią – mówi jedna z parafianek.
Inni zastanawiają się, kto mógł podpalić drzwi do kościoła.
- To mógł być ktoś, kto nienawidzi Kościoła i księży. Może to jakiś młody człowiek, ale równie dobrze nietrzeźwy, chory psychicznie, albo nawet opętany – sugeruje młody parafianin.
Oburzenia nie kryje także starsza mieszkanka parafii.
- To, co dzieje się w dzisiejszych czasach, nie mieści mi się w głowie. Ludzie nie szanują Pana Boga ani żadnych świętości. Ostatnio było głośno o Medjugorie, a teraz takie rzeczy dzieją się u nas. To skandal. Mam nadzieję, że policja jak najszybciej złapie sprawcę i zostanie on surowo ukarany – dodaje.
Jak poinformowała dziś (6 sierpnia) Małgorzata Perkowska-Kiepas z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach, policja nada szuka sprawcy tego zdarzenia.
- Obecnie gromadzimy materiały dowodowe, poddajemy je analizie i ustalamy personalia osoby, która odpowiada za rozniecenie ognia – przekazuje.
Uszkodzone drzwi kościoła zostały zabezpieczone i, jak zapewnia proboszcz, nie stwarzają zagrożenia dla osób, które przychodzą do świątyni. Po przeprowadzeniu ekspertyzy i oszacowaniu strat zostaną poddane renowacji.