Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Niebezpieczne składowisko pod nadzorem Straży Miejskiej
Piotr Natkaniec
2018 września 06, 07:03

Kilkaset beczek i pojemników z niebezpiecznymi odpadami znajduje się na terenie dawnych zakładów Agromy przy ul. Krakowskiej w Kielcach. Sprawą zajęła się prokuratura, a składowisko jest monitorowane przez Straż Miejską.

Teren wynajęła spółka LJ Eco, która w 2017 roku otrzymała od Urzędu Miasta pozwolenie na magazynowanie odpadów. Jednak urzędnicy popełnili błąd wydając zgodę na ich składowanie w strefie ochronnej. - Konsekwencje zostały już poniesione. Referat odpowiedzialny za tą sprawę został przeorganizowany. Teraz najważniejsze jest, żeby odpady jak najszybciej stamtąd zniknęły. Trwają procedury związane z cofnięciem pozwolenia firmie składującej odpady przy ulicy Krakowskiej. Jesteśmy w trakcie wydawania decyzji nakazującej wywóz kontenerów. Jeśli nie będzie reakcji ze strony ich właściciela, zgodnie z prawem zrobimy to na jego koszt. Może to jednak potrwać ponad miesiąc - tłumaczy Ryszard Muciek, dyrektor wydziału Usług Komunalnych i Zarządzania Środowiskiem w kieleckim ratuszu.

Sytuacja jest na tyle niebezpieczna, że prezydent Kielc Wojciech Lubawski wydał natychmiastową decyzję o zamknięciu składowiska, a funkcjonariusze Straży Miejskiej mają polecenie całodobowego monitorowania obiektu. Część beczek na składowisku jest uszkodzona, są wycieki i opary.

Sprawę bada prokuratura. Na razie nie postawiono nikomu zarzutów. Właścicielem spółki LJ Eco jest Tadeusz D., były wójt Piekoszowa oskarżony o korupcję.

CZYTAJ DALEJ