Były zastępca prezydenta Kielc Bartłomiej Z. usłyszał zarzut przekroczenia uprawnień funkcjonariusza publicznego. Sprawa dotyczy delegacji służbowych z 2024 roku, w tym wyjazdu do Francji, które według ustaleń śledczych zostały sfinansowane ze środków Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Kielcach.
Jak informuje Daniel Prokopowicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach, śledztwo zostało wszczęte w ubiegłym roku na podstawie zawiadomienia złożonego przez dwóch radnych Rady Miasta Kielce.
– W oparciu o zgromadzony materiał dowodowy, w szczególności dokumentację oraz zeznania świadków, ustalono, że w 2024 roku Bartłomiej Z., pełniący funkcję zastępcy prezydenta Kielc, działając jako funkcjonariusz publiczny i w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, przekroczył swoje uprawnienia. Miał bez podstawy prawnej oraz pomimo sprzeciwu podwładnych polecić dyrektorowi i pracownikom MOPR zorganizowanie oraz sfinansowanie ze środków ośrodka wyjazdu do Francji dla siebie i członka swojej rodziny – informuje prokuratura.
Według śledczych wyjazd odbył się w dniach 17–19 czerwca 2024 roku w związku z konferencją zagraniczną. Łączny koszt poniesiony przez MOPR wyniósł 12 146 zł i obejmował bilety lotnicze, noclegi oraz diety dla dwóch osób.
Prokuratura podkreśla, że w czasie wyjazdu Bartłomiej Z. nie był pracownikiem MOPR, natomiast członek jego rodziny nie był zatrudniony ani w Urzędzie Miasta Kielce, ani w żadnej miejskiej jednostce organizacyjnej.
Śledczy uznali, że działanie byłego zastępcy prezydenta mogło narazić na szkodę interes publiczny oraz MOPR w Kielcach. W związku z tym przedstawiono mu zarzut przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.
Bartłomiej Z. nie przyznał się do zarzucanego czynu. Jak poinformowała prokuratura, zadeklarował, że złoży wyjaśnienia po zapoznaniu się z całością materiału dowodowego.
Za zarzucane przestępstwo grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.
O nieprawidłowościach związanych z delegacjami służbowymi zastępcy prezydenta jako pierwsi informowali radni Prawa i Sprawiedliwości. To oni złożyli zawiadomienie do prokuratury o możliwości przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego.
– Nie jest to dla mnie zaskoczenie. Jako radni PiS od początku wskazywaliśmy, że tego typu praktyki nie powinny mieć miejsca. Mam na myśli wyjazdy zagraniczne z członkami rodzin finansowane ze środków publicznych pod pozorem delegacji służbowych. Prokuratura uznała, że mogło dojść do przekroczenia uprawnień. Trzeba jednak pamiętać o zasadzie domniemania niewinności. Ostatecznie to sąd zdecyduje, czy doszło do popełnienia przestępstwa – mówi Piotr Kisiel, przewodniczący Komisji Rewizyjnej Rady Miasta Kielce i szef zespołu kontrolnego badającego wyjazdy służbowe miejskich urzędników.
Powstały z inicjatywy radnych zespół kontrolny przygotował już raport cząstkowy obejmujący delegacje służbowe z okresu od maja 2024 do marca 2025 roku. Obecnie trwają prace nad raportem końcowym, który ma objąć wyjazdy i delegacje urzędników miejskich z lat 2020–2025.
Zdaniem Piotra Kisiela celem prac zespołu jest nie tylko wyjaśnienie wątpliwości dotyczących przeszłych wyjazdów, ale także wypracowanie rozwiązań, które w przyszłości uniemożliwią wykorzystywanie środków publicznych do celów prywatnych.