Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM

KOŚCIÓŁ

Bp Jan Piotrowski: Za wzorem Małej Arabki wybierajmy drogę z Jezusem

wtorek, 25 sierpnia 2020 19:44 / Autor: Michał Łosiak
Michał Łosiak

– Miłość jaką Bóg wzbudza w ludzkim sercu jest niepojęta swoją wiernością i mocą – mówił biskup kielecki Jan Piotrowski podczas Mszy Świętej z okazji odpustu ku czci św. Marii od Jezusa Ukrzyżowanego w parafii Ducha Świętego w Kielcach. Mała Arabka jest drugą patronką wspólnoty parafialnej z Osiedla Na Stoku.

Pasterz naszej diecezji w swojej homilii zauważył co kierowało życiem świętej. – Jej osoba wyrasta z dramatycznej historii bliskiego wschodu XIX wieku, tamtejszej tradycji, obyczajów, niebywałego upokorzenia i zemsty fanatycznego muzułmanina. Jednak jej dusza i ewangeliczne myślenie kierowały jej serce i rozum, uczucia i wolę ku Bogu, który wzywał ją do siebie głosem swojego Syna, Jezusa Chrystusa: „Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię” – tłumaczył pasterz naszej diecezji i przypomniał, że miłość stanowi istotę życia chrześcijańskiego.

– Miłość jaką Bóg wzbudza w ludzkim sercu jest niepojęta swoją wiernością i mocą. Miłość poniekąd przekracza prawa natury, ponieważ jest silniejsza niż śmierć. Nikt nie jest w stanie jej ugasić i nie ma ona żadnej wymiernej wartości i ceny. Pojawia się ona zawsze tam, gdzie Bóg w Trójcy Świętej konsekruje człowieka łaską chrztu świętego. Jest to Boży dar dla wszystkich, ponieważ „Bóg tak umiłował świat, że dał Swojego Syna, aby każdy kto wierzy nie zginął, ale miał życie wieczne” – wyjaśniał biskup kielecki i dodał, że świętość jest dostępna dla każdego wiernego.

– Świętość nie jest ofertą komercyjną dla ludzi wybranych i bogatych, niezwykłych i podziwianych przez świat. Papież Franciszek mówi nam, żeby nie bać się świętości, ponieważ ona nic człowiekowi nie odbiera – ani sił życia, ani radości. Natomiast zawsze uwalnia od zniewoleń i prowadzi do uznania naszej ludzkiej godności.

Posłuchaj całej homilii:

Kult św. Marii od Jezusa Ukrzyżowanego ma wyjątkowe znaczenie dla parafii z Osiedla Na Stoku. – Mała Palestynka wciąż jest mało znaną świętą, chociaż jej kult rozwija się bardzo prężnie, także w naszej parafii. W jej życiu znajdziemy wiele wskazań dotyczących życia i naszej drogi do świętości. Pan Bóg dał jej wiele darów, łask i charyzmatów. Warto wspomnieć słowa, które przekazał jej Pan Jezus, że przyjdzie czas, kiedy wykrzywiać się będzie obraz Pana Boga i tylko ten kto będzie wzywał Ducha Świętego odkryje prawdę. W naszych czasach jest to szczególnie ważne, aby mieć świadomość, że Duch Święty nie jest tylko dawcą nadzwyczajnych owoców, ale jest Duchem Prawdy. Wzywamy Go, aby odkryć prawdę. Dzisiejszy odpust otwiera nowy etap przed naszą wspólnota parafialną, by kult Małej Arabki nie zatrzymał się jedynie na powierzchni, ale byśmy weszli głębiej – mówił Radiu eM Kielce ks. Marek Czarnota, proboszcz parafii Ducha Świętego w Kielcach.

św. Maria od Jezusa Ukrzyżowanego urodziła się 5 stycznia 1846 roku niedaleko Nazaretu. Jej rodzice zmarli, gdy była jeszcze małym dzieckiem. Wówczas została oddana pod opiekę stryja, który chciał ją zmusić do małżeństwa. Wówczas stanowczo odmówiła, co spotkało się z gniewem opiekuna. Za karę została potraktowana jak służąca. Napisała więc list to swojego brata z prośbą o pomoc. Miał go dostarczyć były sługa jej stryja. W zamian za przysługę zażądał od niej przejścia na islam. Kiedy odmówiła, wpadł w gniew, ranił świętą w szyję i porzucił na drodze. Mariam, bo takie imię przy Chrzcie Świętym otrzymała, mówiła później, że uratowała ją nieznajoma zakonnica, która opiekowała się nią przez cztery tygodnie, a potem zaprowadziła do kościoła franciszkanów. Zaczęła ukrywać się przed rodziną. W Jerozolimie została niesłusznie oskarżona o kradzież i znalazła się w więzieniu, a po 2 dniach wyszła na wolność. W Bejrucie, gdzie trafiła, straciła wzrok. Szybko wyzdrowiała, a zaraz potem spadła z dużej wysokości. Powróciła jednak do pełni zdrowia. W 1863 roku przeniosła się do Marsylii, gdzie pracowała jako kucharka. Tam została przyjęta do Zgromadzenia Sióstr św. Józefa Wówczas zaczęła doznawać zjawisk mistycznych i stygmatów, które uznała za objawy trądu. Zaniepokoiło to również wspólnotę zakonną. Święta nie ustawała jednak w modlitwie do Ducha Świętego. Z Francji udała się do Indii, gdzie ze współsiostrami założyła nowy klasztor. 20 sierpnia 1875 roku wyruszyła do Betlejem. Tam przeżyła upadek ze schodów, w skutek którego zmarła 26 sierpnia 1875 roku.

Nowy numer!
46/2020 46/2020
TWÓJ NEWS
POSŁUCHAJ
WIDEO