Z ks. Marianem Fatygą, proboszczem parafii Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny w Kielcach rozmawia Michał Łosiak.
O tej parafii Kielczanie mówią „za torami”, kojarzą ją z pięknym, drewnianym kościołem i Męskim Różańcem. A jak ksiądz w jednym zdaniu opisałby tę wspólnotę?
To bardzo trudne zadanie, bo wiele się u nas dzieje i mamy wspaniałych parafian.
Wszystko zaczęło się w 1946 roku…
Tak, parafia miała swój początek w Kościele Garnizonowym, a ponieważ ten kościół przejęło wojsko, trzeba było znaleźć nowe miejsce. Wierni kupili plac przy ulicy Urzędniczej.
Potem zbudowano tą piękną, drewnianą świątynię, przy której teraz jesteśmy.
Powstała ona w 1947 roku według projektu Stanisława Skibniewskiego. Materiał na budowę pochodził z rozebranych baraków po obozach jenieckich. Potem przez lata parafia się rozwijała. Pierwszym proboszczem był ksiądz Antoni Michalski, który zmarł w 1983 roku. Ja przyszedłem tutaj 22 sierpnia 2023 roku z misją dokończenia budowy nowego kościoła.
Na jakim jest etapie?
Położyliśmy już nową posadzkę i przygotowujemy się do wyposażenia wnętrza w ławki, konfesjonały i nagłośnienie. Przed nami malowanie, a największe prace czekają nas jesienią i wiosną. Powstaną chodniki, parkingi i postaramy się pięknie zagospodarować zieleń wokół świątyni. Wszystko idzie do przodu dzięki szczodrości naszych parafian, za co bardzo im dziękuję. Moim marzeniem jest wejście do gotowego kościoła bez żadnych poprawek. Planujemy to zrobić podczas Pasterki w 2028 roku.
A co możemy powiedzieć o samej wspólnocie parafialnej?
To parafia głównie osób starszych, choć pojawiają się też młode małżeństwa. Obejmuje całe osiedle Jagiellońskie i część Śródmieścia z ulicą Sienkiewicza, Paderewskiego, Wspólną, Złotą i Żytnią. Na naszym terenie mamy kilka szkół i przedszkoli.
Z myślą o osobach starszych powstało wiele inicjatyw…
Mamy Mszę Świętą dla wdów i wdowców, organizujemy pielgrzymki i wiele wyjazdów, a także akcję „Złota Rączka”, skierowaną głównie do seniorów. Wolontariusze idą pod wskazany adres i pomagają przy wymianie żarówki, cieknącym kranie, czy zamocowaniu półki, albo innych, drobnych sprawach.
Sercem każdej parafii jest modlitwa i życie wspólnotowe. Chyba najbardziej znaną inicjatywą jest Męski Różaniec.
To piękne, oddolne wydarzenie, które wynika z potrzeby modlitwy różańcowej, a inspiracją byli Wojownicy Maryi, czyli wspólnota, która zawierza swoje życie Matce Bożej. W pierwszą sobotę miesiąc o godzinie 9 rozpoczynamy Mszą Świętą, a potem w procesji różańcowej udajemy się do danej parafii. Przyłączają się do naszej modlitwy liczni mężczyźni ze swoim synami. Modląc się, dają świadectwa wiary w Jezusa Chrystusa, a siła różańca jest bardzo mocna.
W jakich jeszcze nabożeństwach uczestniczą wierni?
Wymienić trzeba nabożeństwo do Matki Bożej Nieustającej Pomocy w każdą środę, które cieszy się ogromną popularnością. Oprócz tego każdego 25. dnia miesiąca mamy nabożeństwo medjugorskie, które gromadzi tutaj wielu pielgrzymów. Oczywiście mamy też nabożeństwo do św. Szarbela każdego 28. dnia miesiąca i w każdą sobotę do świętej Rity oraz nabożeństwo do Boga Ojca. Codziennie jest odmawiany poranny i wieczorny różaniec. W każdy czwartek mamy wystawienie Najświętszego Sakramentu. W pierwsze niedziele miesiąca modlimy się zaś za ojczyznę. Wypełniamy też naszą przestrzeń różnymi koncertami okazyjnymi.
Skąd ksiądz bierze siłę do tego żeby pełnić tak aktywną posługę?
To z pewnością dar z nieba od Pana Boga, że udaje się zrealizować tak wiele pomysłów, jednocześnie nie zapominając o duszpasterstwie. Staram się także wciąż inspirować wiernych do uczestniczenia w życiu Kościoła. Cieszę się, że mam tak zaangażowanych parafian, zawsze gotowych do pomocy i wsparcia.
Dziękuję za rozmowę.