Trwają ustalenia międzyrządowe dotyczące sprawy uchodźców. Jasne stanowisko w tej kwestii podjął Kościół. Papież Franciszek zaapelował, aby parafie i klasztory przyjmowały emigrantów. Biskupi polscy wydali komunikat, że zajmie się nimi Caritas.
W odpowiedzi na apel papieża i biskupów Kielecka Caritas przygotowuje się do przyjęcia tej grupy ludzi. - Pomaganie bezdomnym jest podmiotem naszego działania już od dawna, więc mamy w tej kwestii szereg doświadczeń. Biorąc także pod uwagę, że dysponujemy pół tysiącem miejsc opieki całodobowej, to w obliczu tego wyzwania, jesteśmy w stanie kilka, bądź kilkanaście procent takich placówek zadysponować na potrzeby uchodźców – mówi ksiądz Stanisław Słowik, dyrektor Caritas Diecezji Kieleckiej. Przygotowania organizacji będą odbywały się w trzech wymiarach. – Po pierwsze, należy zgromadzić potencjał, byśmy mieli, gdzie umieścić tych ludzi. Miłe jest to, że już dzień, czy dwa dni po apelu papieża, dostajemy telefony od wiernych, że są w stanie udostępnić swoje wolne mieszkania. Po drugie, są potrzebne osoby, które będą potrafiły się porozumieć z emigrantami. A po trzecie, potrzebne są nam środki finansowe na utrzymanie tych ludzi. Jak zatem widać to wszystko nie jest takie proste. Dlatego konkretne działania będą realizowane dopiero, kiedy zostanie podjęta ostateczna decyzja o przyjęciu uchodźców do Polski – dodaje Słowik.
Podobne stanowisko przyjęła Wojewoda Świętokrzyski. Agata Wojda, rzecznik prasowy wojewody świętokrzyskiego, informuje, że w razie potrzeby województwo świętokrzyskie włączy się w pomoc imigrantom. – Póki co, wszystko jest na etapie ustaleń międzyrządowych. Dlatego województwo świętokrzyskie nie podjęło jeszcze żadnych konkretnych decyzji w tej sprawie. Wiadomym jest, że jeśli emigranci trafią na teren naszego kraju, to w pierwszej kolejności będą przechodzili okres adaptacyjny, czyli umieszczeni zostaną w ośrodkach dla uchodźców. Na terenie naszego regionu nie funkcjonuje żaden formalny ośrodek do spraw uchodźców, więc te osoby zostaną wysłane do województw, które mają tego typu wyspecjalizowane jednostki. Oczywiście w późniejszym etapie pewnie i my będziemy poproszeni o zaangażowanie się w ten proces. Jesteśmy otwarci i chętni do pomocy zarówno pod względem organizacyjnym, jak i formalnym- mówi Wojda. Władze województwa będą zachęcać lokalnych i regionalnych przedsiębiorców, a także samorządy do włączenia w to przedsięwzięcie. Województwo liczy także na wszystkie organizacje pozarządowe. - Mamy bardzo dobry przykład, bo na terenie naszego województwa znajdują się już trzy rodziny uchodźców, które zostały przyjęte z inicjatywy siostry Chmielewskiej. Liczymy, że inne organizacje także się zaangażują. Przed nami ogromne wyzwanie, ale jestem głęboko przekonana, że Polacy sobie z nim poradzą- dodaje rzecznik.
Również i miasto nie podjęło szczególnych kroków w przygotowaniu na ewentualne przyjęcie uchodźców. Jak mówi Marek Scelina, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Kielcach, gdyby zaszła potrzeba zorganizowania miejsc dla emigrantów, miasto podejmie to wyzwanie. – Jeżeli okazałoby się, że Kielce muszą zająć się przygotowaniem stałego miejsca dla uchodźców, to z pewnością taką próbę byśmy podjęli. Nie ukrywam jednak, że to zadanie byłoby bardzo trudne. Zdajemy sobie sprawę z tego, że tu nie chodzi tylko o zapewnienie mieszkania, lecz o wiele innych skomplikowanych czynników: ci ludzie będą musieli mieć zapewnioną opiekę medyczną, nauczyć się języka, znaleźć pracę, posłać dzieci do szkoły, itp. Więc jest to naprawdę bardzo trudny i złożony proces. I na tym etapie, kiedy nie ma jeszcze żadnych decyzji, nie jesteśmy w stanie ani nic konkretnego powiedzieć, ani tym bardziej podjąć zdecydowanych kroków – mówi Scelina.
Obecnie, uchodźcy przyjmowani są w krajach Europy Zachodniej. O szczegółach związanych z sytuacją w Polsce będziemy informować na bieżąco.
Posłuchaj rozmowy z księdzem Słowikiem: