Ponad 300 rekonstruktorów z Polski i zagranicy, ponad 100 muszkietów, osiem armat i rozbudowana, dwudniowa opowieść o starciu wojsk Rzeczypospolitej ze Szwedami – tak wygląda „Dwór w ogniu 1655”, który odbywa się w Podzamczu na terenie Regionalnego Centrum Naukowo-Technologicznego.
Scenariusz rekonstrukcji nawiązuje do wydarzeń z czasów potopu szwedzkiego. Po przegranej bitwie pod Żarnowem wojska Rzeczypospolitej wycofują się w kierunku Krakowa, a w ślad za nimi podążają oddziały szwedzkie. W rejonie Kielc i Chęcin dochodzi do koncentracji sił i przygotowań do starcia: wielkiej bitwy o Dwór Starostów Chęcińskich.
Zgodnie ze scenariuszem straż przednia wojsk szwedzkich podjęła próbę zaskakującego ataku na dwór, przeprowadzając desant z wody. Polscy obrońcy odpowiedzieli na to zagrożenie.
Dziś (23 maja) rozpoczął się pierwszy główny epizod „Bitwy o Dwór Starostów”. Walki przeniosły się na okoliczne błonia, gdzie obie strony sformowali szyki bojowe. Widzowie zobaczyli manewry piechoty, pojedynki strzeleckie oraz starcia ochotników. Nie zabrakło także momentów napięcia – prób negocjacji i decyzji, które mogą zaważyć na dalszym przebiegu wydarzeń. Wśród polskich obrońców dworu byli członkowie Bractwa „Ostoja Dworska”.
– Przyjechaliśmy tutaj właśnie, aby wziąć udział w inscenizacji i pokazać tabor kasztelana. Kasztelan to taka królewska służba. Ukazujemy takie życie obozowe. Najmłodsi mogą skreślić gęsim piórem kilka słów i zobaczyć jak to dawniej wyglądało – podkreślał Grzegorz Szymański.
Nie brakło inscenizatorów z różnych stron Polski.
– Przyjechaliśmy z Krakowa. Odtwarzamy wojska dragońskie w strojach polskich, czyli wojska poruszające się konno na miejsce bitwy, ale walczące już jako piesze wojska strzeleckie. Muszę przyznać, że jest to chyba jedna z największych w Polsce imprez związanych z rekonstrukcjami historycznymi – zaznaczał Michał Czyliński.
Niedziela (24 maja) przyniesie z kolei kontynuację historii i kolejną odsłonę starcia. Na polu bitwy pojawią się pikinierzy, muszkieterzy, artyleria oraz inne formacje wojskowe, a walki przybiorą bardziej zorganizowany i intensywny charakter. Widzowie będą mogli śledzić rozwój sytuacji oraz zmieniający się układ sił, prowadzący do rozstrzygających momentów całej opowieści.
Jest to największe widowisko historyczne w regionie i jedno z największych w Polsce. W rekonstrukcji bierze udział ponad 30 grup z Polski, Czech, Słowacji, Węgier i Białorusi – łącznie ponad 300 rekonstruktorów, ponad 100 muszkietów i 8 armat. W rolę Szwedów wcielili się m.in. rekonstruktorzy z czeskiego Brna.
– Czujemy świetną atmosferę i cieszymy się, że tu jesteśmy. Macie tutaj fantastyczną imprezę, więc nie dziwi spore zainteresowanie – mówiła nam jeden z czeskich uczestników.
Całość uzupełniają efekty pirotechniczne oraz komentarz historyczny.