Ciekawe, czy szef kieleckiej delegatury Instytutu Pamięci Narodowej Leszek Bukowski obróci w popiół zgubny nałóg nikotynowy, w którym tkwi od lat.
Mamy powody, by stawiać takie pytanie po jego niedawnej wizycie w Radiu Plus. Otóż przez korki o mało się nie spóźnił do studia, wpadł tam w ostatniej chwili zziajany niemiłosiernie, otarł pot z czoła i oświadczył: – Chyba nie jestem w formie. To przez palenie. Najwyższy czas, żebym rzucił papierosy...
Pytanie, czy naprawdę się do tego pali?