Prezydent Wojciech Lubawski wrócił wypoczęty (i nieogolony) z dwutygodniowych wojaży po Europie, więc Plotkarz zajrzał do niego czym prędzej, by zapytać, jak urlop się udał. No więc generalnie było fajnie i wszystkie odwiedzane miejsca się podobały, może z wyjątkiem hiszpańskiej Pampeluny. – Dość prozaiczne miejsce – westchnął pan prezydent wyraźnie rozczarowany. I to rozczarowanie wcale Plotkarza nie dziwi. Pampelunę bowiem trzeba wziąć za rogi i odwiedzić w czasie słynnej gonitwy byków! A nawet wziąć w niej udział! Ale powątpiewamy, by prezydent miał na to ochotę…
Choć byłaby to przygoda po byku…