Doszły nas słuchy, że członek Kabaretu Skeczów Męczących Marcin Szczukiewicz wymarzył dla swego pięcioletniego syna Stasia karierę piłkarza.
Prowadza więc małego na treningi i chłopczyk posłusznie biega za piłką, ale stoi to w dramatycznej sprzeczności z jego prawdziwymi pragnieniami. Tak, proszę Państwa. Staś jest głęboko rozdarty wewnętrznie, albowiem wcale nie chce zostać futbolistą. Pragnie być… śmieciarzem!
– Niedoczekanie! – mówi wówczas mama Magdalena, stomatolog z zawodu. – Jak mu nie wyjdzie z piłką, to najwyżej zostanie dentystą! – ucina.
No to mały ma teraz niezły zgryz…