Teraz słówko o sesji Rady Miasta poświęconej przyznaniu Koronie pieniędzy na przetrwanie. Niemal od początku obrady prowadził Krzysztof Adamczyk z SLD. Pan Krzysio, pałający do klubu taką miłością, że aż chciał go kupić, w pewnym momencie najwyraźniej nie mógł sobie poradzić z obsługą sprzętu, który umożliwiał zabieranie głosu radnym w ramach ad vocem: nie wiedział, jak przedłużyć aktywność ich mikrofonów. I dlatego niektórych z nich trudno było usłyszeć. Na ich miejscu uczcilibyśmy profesjonalizm pana Krzysia.
Najlepiej minutą ciszy.